Warta liderem
Arkadiusz Dobruchowski

Warta liderem CLJ U-17 grupy B z kompletem punktów po 3. kolejkach. Drużyna z Poznania pokonała wczoraj u siebie AP Reissa 4:2! Po pierwszych minutach wydawało się, że będzie to lekki, łatwy i przyjemny mecz dla gospodarzy, jednakże goście nie podłamali się i walczyli o jak najlepszy rezultat do samego końca.

Warta Poznań świetnie zaczęła rundę wiosenną w CLJ U-17. Przed tą kolejką mieli na swoim koncie dwa zwycięstwa, 3:1 z Arką Gdynia i 4:2 z Błękitnymi Wronki. Teraz czekało ich starcie z beniaminkiem, AP Reissa, który nie ma za sobą udanego debiutu w CLJ. Podopieczni Macieja Palki w swoim pierwszym spotkaniu ulegli Lechii Gdańsk, na boisku w Tarnowie Podgórnym, 0:3. AP Reissa chciała jak najszybciej zapomnieć o tej porażce i pokazać swoją siłę od początku pojedynku z Wartą, ale …

Mocne otwarcie Warty

To gospodarze świetnie weszli w mecz. W 2. minucie objęli prowadzenie, a następnie szli za ciosem. Po pierwszym kwadransie było już 3:0. Warta kontrolowała grę, przy czym błędy popełniali zawodnicy AP Reissa. W kolejnej fazie gry pierwszej połowy Warta oddała inicjatywę gościom, ale ci nie stwarzali sobie dogodnych sytuacji do zdobycia goli. Po odbiorze piłki w środkowej strefie często szybko ją tracili. Dużo niedokładności sprawiło, że bramkarz gospodarzy był prawie bezrobotny. Prawie, gdyż często wyłapywał piłki zagrywane ze stałych fragmentów gry. AP Reissa miała wiele rzutów rożnych i wolnych, ale nie przynosiły one większego pożytku w pierwszej części gry, gdyż Warta dobrze grała w defensywie i wygrywała pojedynki w powietrzu, bądź golkiper pewnie chwytał futbolówkę.

MSK ZILINA SIĘGA PO 16-LATKA Z DRUGIEJ LIGI POLSKIEJ!

Początek fatalny w naszym wykonaniu. Nie poznałem swojego zespołu. Oczywiście gratulacje dla Warty, która zasłużenie wygrała ten mecz. Pierwsze 30 minut zagrali perfekcyjnie i widać ich doświadczenie gry w tej lidze i że są w czwórce najlepszych zespołów w naszej grupie. Szkoda, bo szykowaliśmy się na to, wiedzieliśmy, że Warta będzie szukała bocznych sektorów. W 2. minucie błąd indywidualny i tracimy bramkę, w takich meczach musimy być perfekcyjni” – mówił po meczu w rozmowie z MF trener AP Reissa Maciej Palka.

“Dużo strat, nie wiem, czy to wina stresu, że weszliśmy do CLJ, Nie ma tej jakości, co jest na treningach. My musimy wyjść i grać, cieszyć się piłką, a tego nam zabrakło” – dodaje opiekun juniorów młodszych poznańskiego beniaminka.

Warta liderem
Fot: Arkadiusz Dobruchowski

Rozluźnienie Warty i lepsza gra “Reissów”

Trener AP Reissa na drugą połowę wpuścił aż trzech nowych zawodników. Na zmianę w grze nie musieliśmy długo czekać. Goście zaczęli grać dokładnymi podaniami, lepiej organizowali się w obronie i poprawili stałe fragmenty gry. To właśnie po rzutach rożnych padły obie bramki dla AP Reissa. Goście poza tym oddali jeszcze strzał w poprzeczkę i mieli jeszcze kilka szans, których nie wykorzystali. Natomiast gospodarze w drugiej połowie nie wyglądali tak samo, jak w pierwszej. Popełniali wiele błędów w defensywie, tracili piłki w środkowej strefie boiska i nie stwarzali sobie dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Tylko raz napastnik Warty wyszedł sam na sam z bramkarzem “Reissów”, ale nie zdołał go pokonać.

Wyraźnie gorsza postawa “Biało-Zielonych” nie umknęła uwadze trenera zespołu – Kamila Szulca: “Tym się właśnie rządzi piłka młodzieżowa. Nawet połowa połowie może być nierówna. Pierwsze 30 minut uważam, że to była totalna dominacja z naszej strony. Późnej, te kolejny minuty, przegraliśmy w głowie. Zlekceważenie, nonszalancja, jakiś minimalizm wkradł się w głowy chłopaków i o to mam do nich pretensje”.

Warta obie bramki straciła po stałych fragmentach gry, choć trener Szulc kładł nacisk na ten element gry przeciwnika jeszcze przed pierwszym gwizdkiem: “Zwracaliśmy na to uwagę przed meczem, że jedną z broni AP Reissa mogą być stałe fragmenty gry”. Po znakomitych 30 minutach piłkarze Warty wyraźnie się rozluźnili. Ich gra bazowała w dużej mierze na przerywaniu akcji w nieprzepisowy sposób, co wynikało z nienadążania za rywalami. “Nie uważam, że same faule były problemem, ale bierna gra w obronie, czyli zbyt statycznie, mało agresywnie i mało dynamicznie. Nasze działania powodowały to, że rywal dochodził do czegoś więcej” – ocenił gorszy fragment meczu w wykonaniu swojego zespołu trener Kamil Szulc.

“Z drugiej połowy jestem zadowolony, aczkolwiek jestem świadomy, że Warcie przy wyniku 4:0 grało się łatwiej i byli rozluźnieni. Cieszy fakt, że szliśmy po jedna bramkę i drugą. Szkoda, bo przygotowaliśmy się na to, co oni robili i z tego zdobyli bramki. To jest największy ból i jeszcze w 10 minut” – relacjonował z drugiej strony barykady Maciej Palka.

Fot: Arkadiusz Dobruchowski

Wymagający terminarz

Warta jest liderem po 3 kolejkach, ale dopiero teraz na “Zielonych” czekają ciężkie wyzwania. W najbliższym czasie zmierza się z Pogonią Szczecin (30 marca), Lechem Poznań (6 kwietnia) i Lechią Gdańsk (14 kwietnia). “Jeśli zagramy, tak jak dzisiaj w pierwszych 30 minutach meczu, to jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Natomiast nie może być to krótka faza meczu, a całe 90 minut” – mówi wprost trener Szulc, który podkreśla również, że rozluźnienie, jakie pojawiło się w starciu z AP Reissa, to nie pierwszy taki przypadek. Podobny scenariusz miały pojedynki z Arką i Błękitnymi. Jak przyznaje Szulc, właśnie nad tym aspektem zespół będzie pracował w najbliższych dniach, aby uniknąć powtórki z rozrywki.

CLJ U-17 grupa B

PozycjaKlubMZRPGZGSGDPkt
11494137172031
21474329191025
3137242819923
41371529151421
5136162625119
6AP Reissa Poznań135262623317
7Błękitni Wronki1431102136-1510
8131111548-434

Przed AP Reissa równie wymagające mecze. Już w najbliższą środę, 27 marca, beniaminek rozegra zaległe spotkanie 1. kolejki z Lechem. Następnie, cztery dni później, podejmie na własnym boisku aktualnego wicelidera grupy B – Arkę Gdynia. “W CLJ każdy mecz jest trudny” – mówi trener “Reissów” Maciej Palka, dając do zrozumienia, że niezależnie, kto stanie po przeciwnej stronie, trzeba będzie się mocno napracować, aby wywalczyć trzy punkty.