wschód
Jagiellonia Białystok

Czas na 14 kolejkę wschodniej części Centralnej Ligi Juniorów! Zapewniamy, że nudzić się nie będziecie

Zapowiedzi świeżej kolejki CLJ (wschód): Omówiliśmy grupę zachodnią, więc siłą rzeczy nie mogło zabraknąć drugiej części Polski, wcale nie gorszej. Jak sobie poradziły zespoły z Łodzi? “Jaga” znowu rozgromi? Czy morale “Legionistów” po porażce w UEFA Youth League wpłyną na dalsze losy w CLJ? Zapraszamy.

4 listopada, godzina 11:00

MOSP Białystok – Cracovia

Ścisk w górnej części tabeli grupy wschodniej robi się coraz większy. Cracovia w ostatniej kolejce miała wolne, bo ich spotkanie z Wisłą po prostu się nie odbyło. Powód? Zły stan boiska, zdarza się… chociaż, czy powinno w najwyższej klasie rozgrywkowej juniorów? Żałować na pewno trochę można, bo “Biała Gwiazda” zajmuje lokatę tuż nad Cracovią, więc straciliśmy nie tylko derby Krakowa, ale i walkę o “wyższość” w tabeli. Jeśli w takim wypadku spojrzymy na ostatnie spotkanie “Pasów”, czyli 12 kolejkę to ujrzymy zwycięstwo nad Stomilem Olsztyn. Cracovia, mimo że w tabeli jest dopiero 7, to w tym sezonie przegrała tylko raz! Pogromcą krakowskiej drużyny okazał się Motor Lublin na początku września. Swoją teoretycznie niską jak na możliwości pozycję w tabeli zawdzięczają liczbie remisów. Mistrzowie Polski z 1948 roku częściej dzielili się punktami, niż łącznie tracili, czy zyskiwali komplet. MOSP Białystok w CLJ U-17 radzi sobie kiepsko, ale widać pewien progres. Jeśli chodzi o główną CLJ-tkę, to 14 miejsce i 2 zwycięstwa na koncie ciężko nazwać szczytem możliwości. Chyba iż rzeczywiście tylko na tyle stać zespół z Białegostoku, miejmy nadzieję, że nie…

UKS SMS Łódź – Motor Lublin

Skoro o bohaterze ligi, a dokładniej “pogromcy Cracovii” mówimy – oto i on w starciu z SMS-em. Klub z Lublina zajmuje 5 pozycję w tabeli i mimo niewielkich wyników oraz zarzutów na brak efektowności mają coś ważniejszego – efektywność. Na koncie 22 punkty, bez porażki u siebie, ale w starciu z łódzką machinerią będą musieli wytoczyć największe działa. SMS w tym sezonie potrafi zagrać jak topowy lider, przy piłce ze znakomitą wymiennością pozycji. Na tym szczeblu rozgrywkowym takie detale często mogą być zbyt ciężkie do opanowania. Nic bardziej mylnego. Pokonali wyżej ustawioną Koronę, zniszczyli Wisłę Płock, a w Rzeszowie z tamtejszą Stalą problemów nawet nie uświadczyli. Słaby start sezonu powoli sobie odbijają późną jesienią i z taką formą mogą jeszcze długo zgarniać pełną pulę. Mecz zapowiada się wyśmienicie i rekomendujemy z czystym sumieniem.

4 listopada, godzina 12:00

Progres Kraków – Resovia

Resovia gra po prostu swoje. Od czasu porażki z “Jagą” zgarniają po 3 punkty w każdym meczu. Obecnie zajmują 9 lokatę z wynikiem 19 punktów w grupie wschodniej. Mimo przeciętnego wyniku na same spotkania narzekać nie można. Słowem “przeciętny” tym bardziej nie można nazwać ich rywali. Progres Kraków idzie jak burza i gdyby nie Legia, to pewnie zdominowała, by wschodnią część kraju. 28 zwycięstw, 30 bramek i 3 porażki, wynik marzenie. Progres jest oczywiście zdecydowanym faworytem tego starcia mimo porażki 3 tygodnie temu z Cracovią, a tydzień później Jagiellonią. 2 porażki w ciągu 2 kolejek prawdopodobnie “pójdą w margines”, bo z taką zaliczką, martwić się o swój los raczej nie muszą.

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok

Krakowianie wracają po przerwie, ale najpierw przydałoby się powrócić do formy. Słabo weszli w sezon, po kilku kolejkach zgarnęli punkty dające w rezultacie 6 pozycję. O kryzysie mówić nie można, ale zdecydowanie nie jest to pełnia możliwości “Białej-Gwiazdy”. W starciu przeciwko przyjezdnym z Białegostoku będą ekipą gorszą na papierze i jeśli nic nie poprawią w swojej grze, to i gorszą na murawie. “Jaga” na swoje ostatnie mecze narzekać nie musi, bo zdobyła aż 11 bramek! Zespół z Podlasia radzi sobie bez najmniejszych problemów i już niedługo Progres Kraków, zamiast skupiać się na wyprzedzeniu Legii będzie miał ból głowy jak zatrzymać Jagiellonię. Spotkanie klasowe, zresztą marki drużyn na to wskazują. Może lepiej go nie przegapić?

Stal Rzeszów – Korona Kielce

12 klub w tabeli przeciwko zespołowi z pierwszej 4. Faworyt tego spotkania jest tylko jeden i zwie się Korona Kielce. Kielczanie w ostatnich kolejkach grają w kratkę. Zwyciężają i przegrywają, strzelają bramki, jak i kończą po mozolnej walce. W przypadku miary sił ze Stalą nie powinni mieć większego problemu, ale na pewno lekceważyć zespołu z Rzeszowa nie można. Nie grają efektownie to fakt, ale zbyt duży spadek im nie grozi, a gdy nie masz nic do stracenia – grasz na 110%

My na pewno na to liczymy, jak i na wiele bramek. W Rzeszowie możemy zobaczyć spektakl jednego aktora lub dramat z sensacyjnym finałem.

5 listopada, godzina 13:00

Stomil Olsztyn – ŁKS Łódź

Zespół z Olsztyna ostatni raz pełną ilość punktów zebrał u siebie 8 października, gromiąc w dosyć zaskakujący sposób Koronę Kielce 5:3. Tego dnia Stomil ostatni raz strzelił bramkę. “Duma Warmii” zawodzi w ostatnich kolejkach i niewiele wskazuje na to, by tym razem z kolejnym łódzkim zespołem było inaczej. ŁKS w ogólnym rozrachunku znajduję się trochę wyżej, ale też na nadmiar pozytywnych osiągnięć narzekać nie może. Podczas meczu w Olsztynie zmierzą się dwa zespoły z dolnej części tabeli.

5 listopada, godzina 16:00

Znicz Pruszków – MKS Polonia Warszawa

Mecz sąsiadów w tabeli i lokalizacji. Mazowieckie starcie rozpocznie się już po 16 i za sobą może przynieść najwięcej korzyści dla każdej z ekip. Oczywiście w przypadku zwycięstwa. MKS Polonia Warszawa z 18 punktami na wyjeździe gra na 2, dosłownie. Bilans warszawskiej ekipy wynosi 2-2-2. Mimo lekkiej przewagi nad Pruszkowem na spokój czekać nie powinni. Znicz ostatnio przegrał z liderem grupy oraz zaskakująco stracił punkty z Resovią. O zgubieniu formy mówić rzecz jasna nie powinniśmy, bo w kwestii wyników są bardzo zbliżeni do swojego rywala. Jedną rzecz mają na pewno wspólną – obie drużyny przegrały z Resovią. Co w takim razie zobaczymy na stadionie w Pruszkowie? Na pewno mecz walki do ostatnich minut i miejmy nadzieję, że przy tym kilka pięknych bramek.

Legia Warszawa – Wisła Płock

Lider klasyfikacji wschodu jest nie do zatrzymania. W tym sezonie po 13 kolejkach tylko w 3 spotkaniach rywal zdołał urwać punkt rozpędzonej machinie Kobiereckiego. “Legioniści” mimo braku porażki i największej ilości zdobytych bramek na “fory” liczyć nie mogą. Cały czas na ogonie siedzi im Progres Kraków, a do tej dwójki zbliża się jeszcze Jagiellonia. Po ostatnich wydarzeniach z UEFA Youth League można by się zastanawiać, jak wygląda dyspozycyjność mistrza Polski. Co by jednak nie powiedzieć – na przegraną u siebie z ostatnią drużyną w grupie będzie trudno. Wisła Płock przez 13 kolejek ani razu nie zgarnęła kompletu oczek. Z wynikiem 5 punktów uzyskanych poprzez remisy, zamykają tabelę.

Jeśli jeszcze nie widzieliście zapowiedzi na grupę zachodnią, to nic straconego! Zapraszamy.