Escola punkt
FB/Escola Varsovia

Podopieczni trenera Kaptura jesienne zmagania w CLJ U-17 zakończyli na drugim miejscu. Mimo efektownych zwycięstw i skutecznej gry, nie udało się wypełnić przedsezonowych założeń, lecz do końcowego triumfu zabrakło niewiele.

Juniorzy młodsi Escoli przystępowali do rozgrywek w ramach CLJ z myślą o końcowym triumfie. Zadanie to jednak nie należało do najłatwiejszych bowiem poziom grupy A był wysoki i, poza małym wyjątkiem, wyrównany. Tak rywalizację podsumował napastnik Escoli, Kacper Karasek: “Gra w CLJ była dla nas nowym wyzwaniem. Myślę jednak, że poradziliśmy sobie całkiem nieźle, mimo, iż naszym przedsezonowym założeniem było pierwsze miejsce w lidze.”

Początek ze snu i brutalne przebudzenie

Pierwsze trzy kolejki w wykonaniu Escoli mogły zwiastować hegemoniczną rolę warszawskiej drużyny w ligowej tabeli. Trzy okazałe zwycięstwa: 3:0 z ŁKS-em i Polonią, a także aż 5:0 z Jagiellonią zapewniły jej pierwsze miejsce w tabeli i solidną dawkę pewności siebie. Za wynikami podopiecznych trenera Kaptura stała przede wszystkim konsekwentna gra w obronie, a także dobra skuteczność w akcjach ofensywnych. “Pierwszą część sezonu oceniam bardzo dobrze, byliśmy lepsi praktycznie od każdego z naszych przeciwników i wygrywaliśmy mecze bez problemów. Taka dobra dyspozycja drużyny jest wynikiem ciężkiej pracy całego zespołu i naszych trenerów, a także stylu, jaki prezentuje Escola” – skomentował w rozmowie z MF obrońca Escoli, Marek Ziętara

Czwarta kolejka przyniosła jednak zupełnie nieoczekiwane rozstrzygnięcia. AKS SMS Łódź okazał się mało gościnny i liderująca drużyna z warszawskiego Tarchomina doznała dotkliwej porażki 5:0. Trudno racjonalnie wytłumaczyć aż tak wysoki wynik, jednak próbę tę podjął stoper Escoli: “To tylko wypadek przy pracy, który zdarza się najlepszym, naszą przewagę potwierdziliśmy w rundzie rewanżowej, pokonując SMS 5:2″

Żal niewykorzystanych szans

Na przełamanie nie trzeba było długo czekać. Już w piątej kolejce Escola pewnie pokonała Olimpię Elbląg 2:0, a obie bramki zdobył Ziętara. Z pozycji lidera grupy A, podopieczni trenera Kaptura, podejmowali u siebie groźną Legię. Hit kolejki zakończył się remisem 1:1 i kolejny raz pojawił się lekki niedosyt, gdyż w głowach zawodników dominowały myśli, iż to spotkanie można było wygrać.

Siódma seria gier i mecz z MOSP-em Białystok miał przynieść pewne trzy punkty. Zespół z Podlasia nie zdobył bowiem jeszcze żadnego “oczka” i wyrastał na ligowego outsidera. Piłka nożna jednak lubi zaskakiwać i stało się tak również tym razem. Po bramce Nikodema Cegielskiego to MOSP cieszył się ze zwycięstwa i jak się potem okazało jedynych punktów tej jesieni. Z perspektywy czasu można stwierdzić, iż ten mecz był kluczowy w kontekście przegranej walki o pierwsze miejsce. “Bardzo żałujemy, że nie zdobyliśmy pierwszego miejsca w sezonie. Wina leży oczywiście po naszej stronie. Zadecydował wynik z najsłabszym zespołem, MOSP-em Białystok. Zlekceważyliśmy przeciwnika, który okazał się bardzo zdeterminowany. Niemniej jednak nie powinno się to przydarzyć takiej drużynie, jak nasza” – komentował Ziętara.

JAK W ROZGRYWKACH CLJ U-17 PORADZIŁA SOBIE “BIAŁA GWIAZDA”? SPRAWDŹ!

Dobre wyniki to za mało

13 punktów po siedmiu kolejkach i zaledwie trzecie miejsce w lidze. Drużyna aspirująca do końcowego triumfu nie mogła być zadowolona z dotychczasowych wyników. Forma Escoli w rundzie rewanżowej była zdecydowanie bardziej równa i stabilna. Trzy zwycięstwa, 3:1 na wyjeździe z ŁKS-em, 1:0 z Jagiellonią oraz aż 5:2 z SMS-em Łódź oraz bezbramkowy remis z Polonią, pozwoliły awansować na drugą pozycję, ze stratą trzech punktów do liderującej Legii.

Przełożone spotkanie 12. kolejki z Olimpią Elbląg nie wybiło juniorów młodszych warszawskiego klubu, jednak można powiedzieć, że najważniejszy mecz sezonu przeciwko Legii nie wyszedł im tak, jak chcieliby tego zawodnicy i sam trener. Rewanżowy pojedynek zakończył się takim samem rezultatem jak wrześniowe starcie – remisem 1:1. “Żałujemy remisów z Legią, bramki dla naszych rywali z Łazienkowskiej padały w doliczonym czasie gry, musimy być bardziej skoncentrowani w nadchodzącym, mam nadzieje zwycięskim, sezonie dla Escoli Varsovia” – dodał Ziętara.

Po meczu z Legią stało się jasne, że w kwestii pierwszego miejsca nie wszystko zależało od samej Escoli. Oprócz zwycięstw z MOSP-em i Olimpią, do pomyślnego rozstrzygnięcia konieczne było potknięcie “Wojskowych”. Plan udało się wykonać w “zaledwie” 66%. Mimo zdobytych wymaganych sześciu punktów, Legia również zdobyła sześć?goli w spotkaniu z Olimpią Elbląg i tym samym Escola Varsovia zakończyła rozgrywki na drugim miejscu, z dorobkiem 30 punktów.

“Jestem bardzo zadowolony ze swojej gry”

Sezon jesienny był dla zawodników Escoli udany. Indywidualnie podopieczni trenera Kaptura pokazali się z bardzo dobrej strony. Bez wątpienia wygranymi ostatnich miesięcy są: napastnik warszawskiego klubu Kacper Karasek oraz filar defensywy, Marek Ziętara. Pierwszy z wymienionych zakończył rozgrywki z siedmioma golami, stając się tym samym najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny. Jak sam jednak twierdzi “dorobek siedmiu bramek nie jest satysfakcjonującym wynikiem, moim celem na wiosnę jest jak najlepsza gra dla drużyny i zdobycie jak największej ilości goli”. W wewnętrznej klasyfikacji strzelców o jedną bramkę wyprzedził…obrońcę Marka Ziętarę.

Jestem bardzo zadowolony ze swojej gry w tym sezonie. Zostałem również powołany na mecze w CLJ U-18, w której zaliczyłem bardzo dobre występy. Dużo pracuję nad sobą, oprócz regularnych treningów, ćwiczę również indywidualnie zarówno mentalnie, jak i piłkarsko. Jestem ambitny i zorientowany na sukces!”.Sześć bramek to najlepszy wynik wśród obrońców w całej grupie, więc zadowolenie ze swojej dyspozycji jest w pełni uzasadnione.

Dobra gra młodego defensora przykuła uwagę wielu klubów, jednak wszelkie decyzje dotyczące przyszłości podejmowane będą dopiero latem. “W trakcie okna transferowego pojawiły się propozycje z akademii ekstraklasowych oraz klubów zagranicznych. Prowadzę również rozmowy z agencjami menadżerskimi w kraju. W tym momencie jednak koncentruję się na celach drużynowych oraz indywidualnych. Regularnie podnoszę swoje umiejętności, o dalszym kierunku rozwoju zadecyduję po sezonie. Jestem świadomy, że tylko ciągła praca nad sobą pozwoli mi zrealizować moje marzenia o byciu zawodowym piłkarzem” –deklaruje Ziętara.

“Idziemy po wszystko!”

Podrażnione ambicje piłkarzy Escoli, a także świadomość własnych umiejętności będą dodatkowym czynnikiem motywującym w walce o poprawienie rezultatu z jesieni. Cel na nadchodzące miesiące jest jeden: Mistrzostwo Polski U-17. Na pewno nie będzie to łatwe zadanie, a rywale są bardzo wymagający. Jednak zawodnicy jednogłośnie podzielają wiarę w końcowy triumf:

Wiadomo, że celem drużyny jest wygranie swojej grupy, a potem walka o medale mistrzostw Polski.” – stwierdził Karasek.

“Na wiosnę idziemy z drużyną po wszystko, interesuje nas tylko mistrzostwo Polski!” – zakończył Ziętara.