tuż za podium
NaszeMiasto

Zima dla sympatyków futbolu w krajowym wydaniu jest przede wszystkim okresem przejściowym.  Ich uwaga jest skupiona na tym, co nadejdzie wraz z wiosną, a także na wspomnieniach minionej już jesieni. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, czas na podsumowanie drugiej połowy minionego roku w wykonaniu juniorów młodszych Polonii Warszawa.

Coś z niczego

W zespołach młodzieżowych uzyskanie dobrego, stałego poziomu, który przekłada się na wieloletnie ligowe sukcesy, jest praktycznie niemożliwe. Nikt bowiem nie może zagwarantować, że kolejne roczniki będą reprezentować klub z takim samym, a może i większym, powodzeniem. Drużyną, której w tym roku udała się ta sztuka, jest bez wątpienia ekipa “Czarnych Koszul”. Wywalczony wiosną awans na najwyższy szczebel rozgrywek CLJ U-17 był zarówno ogromnym powodem do dumy, jak i wyzwaniem. Rocznik 2001, czyli autorzy sukcesu, odszedł do starszego zespołu. Drużyna, która występowała w drugiej połowie 2018 roku to połączenie dwóch roczników: 2002 i 2003. Z uwagi na skalę trudności zadania oraz niewielki czas na przygotowanie przed nowym sezonem, oczekiwania nie były zbyt wygórowane.

W rozmowie z MF, opiekun Polonii U-17 Mateusz Dudek tak wspominał tamten okres: “Naszym celem przed rundą było utrzymanie. Awans wywalczył starszy rocznik, który odszedł i musieliśmy budować drużynę z dwóch młodszych roczników. Początek był w naszym wykonaniu słaby, ale rozpoczęliśmy rundę od starć z trudnymi i mocnymi rywalami, stąd słaby bilans. Potem było już tylko lepiej, rozwinęliśmy skrzydła i zakończyliśmy rok na czwartym miejscu, które uważam za duży sukces”.

Z piekła do nieba

Początek rundy, tak jak wspominał trener Dudek, był dla Polonii wyjątkowo nieudany. Spoglądając na tabelę po trzech pierwszych spotkaniach, w rubryce “punkty” wciąż widniało 0. Jak się później okazało, “Czarne Koszule” rozpoczęły zmagania od meczów z drużynami, które zakończyły jesienne zmagania na pierwszych trzech lokatach. Jednak po trzech porażkach: 0:2 z AKS SMS Łódź, 0:3 z Escolą oraz 1:2 z Legią, przyszło przełamanie. Seria ośmiu spotkań bez porażki oraz 16 zdobytych punktów sprawiły, że w szeregach warszawskiej drużyny zapanował względny spokój. Duża w tym zasługa konsekwentnej gry obronnej, dzięki której udało się zachować czyste konto w aż siedmiu z czternastu spotkań. Dobra postawa całej drużyny oraz sprzyjające wyniki na innych stadionach zaprowadziły Polonię na czwarte miejsce w tabeli, sprawiając miłą niespodziankę wszystkim jej sympatykom.

Jak swój udział w rozgrywkach CLJ U-17 oceniają sami piłkarze? Tak, w rozmowie z MF, udaną jesień podsumował kapitan “Czarnych Koszul” Eryk Mikołajewski: “Myślę, że w obecnym sezonie jako drużyna spisaliśmy się bardzo dobrze. Mimo, że źle zaczęliśmy sezon, a przez wielu byliśmy wskazywani jako kandydaci do spadku, pokazaliśmy jak wielki kolektyw razem tworzymy i jak wiele możemy tym osiągnąć”.

Ciężka praca

2018 rok był dla Eryka wyjątkowo udany. Zadebiutował on w rozgrywkach CLJ, przebił się do pierwszego składu warszawskiej drużyny, przejął w trakcie sezonu kapitańską opaskę i na końcu został jednym z dwóch piłkarzy (drugim był Jakub Kotko – przyp. red.) z rocznika 2002 wyróżnionych przez Akademię Piłkarską MKS Polonii Warszawa.

Sam zawodnik podchodzi jednak spokojnie do zeszłorocznych osiągnięć: “Indywidualnie sezon oceniam pozytywnie, lecz muszę przyznać, że był on dla mnie wielkim wyzwaniem. Wcześniej występowałem w dużo niższej klasie rozgrywkowej niż Centralna Liga Juniorów. Jednak swoją ciężką pracą udowodniłem trenerowi, że warto na mnie postawić i jestem bardzo wdzięczny za szansę, którą od niego otrzymałem”.

13-LATEK BĘDZIE WYSTĘPOWAŁ W IV LIDZE? KLIKNIJ I SPRAWDŹ!

“Wyższe lokaty są w naszym zasięgu”

Z takim przekonaniem przystąpili do zimowego okresu przygotowawczego zawodnicy trenera Dudka. Stwierdzenie, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia, w pełni odzwierciedla rzeczywistość przy Konwiktorskiej 6. Pewność własnych umiejętności, wspomniany wcześniej kolektyw, a przede wszystkim świadomość swoich braków i chęć ich eliminowania. Wszystko to przemawia na korzyść czwartego zespołu minionego, jesiennego, sezonu. Ogromną wagę do zimowych przygotowań przykłada kapitan “Czarnych Koszul”: “Myślę, że wyższe lokaty są jak najbardziej w naszym zasięgu. Musimy bardzo mocno przepracować okres przygotowawczy, a także wykazać się dużą ilością pokory, gdyż w naszej grze wiele elementów wciąż wymaga poprawy”.

Na zakończenie opiekun “Dumy Stolicy” jasno określił kierunek, w którym zmierzać będą przez pierwsze półrocze 2019 roku: “Na pewno zawsze chcemy poprawiać naszą grę, nie poprzestajemy na tym co już mamy, na wiosnę mamy nadzieję na równie dobry, a może i lepszy rezultat”.