GKS Bełchatów Michał Gębura
Fot: Arkadiusz Dobruchowski

Piłkarskie święto we Wronkach! Osiem goli, mnóstwo sytuacji bramkowych, parady bramkarzy, zwroty akcji. To wszystko w jednym meczu, którego stawką był finał CLJ U-17! Lech pokonał Koronę 6:2 i zagra z Legią w Ząbkach o Mistrzostwo Polski! Mimo wysokiego wyniku trener Korony U-17, Michał Gębura, jak i wielu postronnych kibiców uważają, że wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu.

“Jestem zadowolony z postawy chłopaków, bo nie pękli, pokazali, że potrafią grać w piłkę” – mówił po meczu w rozmowie z naszym portalem, Michał Gębura, szkoleniowiec Korony. Gdy przeczyta się słowa trenera i spojrzy się tylko na wynik meczu, 2:6, a dwumeczu 3:8, to te słowa nie brzmią zbyt poważnie. Można to nawet rozpatrywać w formie ironii. Jednak tak nie jest, we Wronkach byliśmy świadkami wyrównanego i otwartego spotkania. Aura na początku nie sprzyjała, padało i grzmiało, lecz przyniosła efekt w “piłkarskie grzmoty” na boisku.

W pierwszym meczu półfinałowym w Kielcach Lech pokonał Koronę 2:1 i był o krok od awansu do finału. Lepiej w ten rewanżowy mecz weszli goście i szybko zmusili bramkarza gospodarzy do interwencji. Jednak potem Lech wyprowadził trzy skuteczne ciosy: Ławrymowicz, Wilak, Kołtański i po 26. minutach na tablicy wyników widniał wynik 3:0! Ten rezultat rozjuszył gości i zaczęli zagrażać bramce strzeżonej przez Krzysztofa Bąkowskiego. Jednak ten popisywał się skutecznymi interwencjami i dzięki niemu po 45. minutach Lech miał w tym meczu jeszcze czyste konto. “Tak, na pewno miał duży udział w tym zwycięstwie. W kilku sytuacjach zachował się bardzo dobrze” – stwierdza trener Korony U-17.” Teraz tylko pytanie, czy to on dobrze bronił, czy my źle strzelaliśmy?” – dodaje.

Korona się nie poddawała

Wielu trenerów w Centralnej Lidze Juniorów powtarza, że: “piłka młodzieżowa jest nieobliczalna”. Sugerując się tymi słowami, nie można było skreślić Korony, gdy w dwumeczu było już nawet 1:5. Trener gości powtarzał chłopakom w szatni, żeby walczyli o finał Mistrzostw Polski, dopóki tli się nadzieja: “Nadzieja umiera ostatnia. Kwestia była taka, żeby szybko strzelić bramkę. Udało się, chłopcy uwierzyli, złapali wiatr w żagle, strzeli drugą bramkę. Na pewno wtedy Lech poczuł nasz oddech na plecach, bo przejęliśmy inicjatywę. Szkoda, że straciliśmy tyle bramek” stwierdza Gębura.

Korona stwarzała sobie kolejne sytuacje i powinna stan meczu wyrównać. Jednak byli nieskuteczni, a do tego świetnie dysponowany w bramce był Bąkowski. Goście prowadzili grę, ale to “Lechici” zdobyli gola na 4:2. Wprowadzony z ławki Olivier Zaręba zakręcił obrońcami Korony i został sfaulowany w polu karnym. Gola w 81. minucie z rzutu karnego zdobył Damian Kołtański. Ta bramka ewidentnie podcięła skrzydła “Scyzorykom”, a “Kolejorz” to doszczętnie wykorzystał i strzelił jeszcze dwie kolejne bramki. “Bramki stracone w końcówce były konsekwencją tego, że mocno się odkryliśmy i postawiliśmy wszystko na jedną kartę” – twierdzi szkoleniowiec Korony.

Wynik nie świadczy o tym, jak wyglądał mecz. Myślę, że Lech miał lepszych jakościowo zawodników. Trochę zdeprymowała nas pierwsza połowa, bo przegrywaliśmy 0:3. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę i doprowadziliśmy na 2:3, mieliśmy sytuację na 3:3. Później chłopcy się nieco podłamali, karny, a w końcówce było już dobijanie leżącego” – dodaje.

“Chcieliśmy trafić na Lecha”

Michał Gębura w latach 1990-93 grał w Lechu Poznań i zdobył z tym klubem Mistrzostwo Polski (1992). Dziś 54-letni szkoleniowiec najlepsze piłkarskie wspomnienia ma z tym klubem. Nie ukrywa, że chciał, aby jego Korona trafiła w półfinale CLJ, Lecha Poznań:

“Chcieliśmy trafić na Lecha i zobaczyć na jakim poziomie jesteśmy. Nie mamy czego się wstydzić, robimy swoje, pracujemy dalej. Chcielibyśmy mieć taką infrastrukturę jaką ma Lech, bo w Kielcach daje to wiele do życzenia”. Korona nie ma stałej bazy treningowej. Harmonogram zajęć bywa chaotyczny i treningi odbywają się w różnych miejscach, w tygodniu. Więcej o problemach Korony z infrastrukturą boiskową, możesz przeczytać tutaj.

Młoda Korona z koroną na głowie

Korona Kielce podobnie jak w zeszłym roku kończy rozgrywki CLJ U-17 na półfinale. W najwyższej kategorii rozgrywek młodzieżowych w Polsce “Scyzoryki” zostały Mistrzem Polski, mając aż 16 punktów przewagi nad drugim Śląskiem. Mimo wspomnianych wyżej problemów Korona odnosi sukcesy na szczeblu juniorskim. “Dawno nie było w historii Korony takich sukcesów. Przypomnę, że nasze rezerwy awansowały z IV do III ligi, w kategorii U-18 mamy Mistrza Polski, tutaj półfinał. Fajnie to wygląda”

Zapytaliśmy trenera Gęburę, czy ta drużyna, która grała dziś z Lechem, jest w stanie w przyszły sezonie, pójść w ślady starszych kolegów i zdobyć Mistrzostwo Polski w kategorii U-18? “Chciałbym, żeby tak było. Teraz pokazaliśmy, że jesteśmy w najlepszej czwórce w Polsce. W tamtym roku też graliśmy w półfinałach, tym rocznikiem, który zdobył Mistrza Polski U-18 , wtedy przegraliśmy w ostatnich trzech minutach z Pogonią. Z kolei Ci chłopcy też potrafią grać w piłkę i powinni powtórzyć sukcesy, tych”.

Polski klasyk w CLJ, Lech vs. Legia. “Wojskowi” w półfinale odprawili Zagłębie Lubin w dwumeczu 5:2. Finał Centralnej Ligi Juniorów odbędzie się we wtorek, 18 czerwca o godzinie 16:30 w Ząbkach. Transmisja na kanale YouTube Łączy Nas Piłka.

Lech 6:2 Korona
Bramki: Igor Ławrynowicz 10′, Filip Wilak 21′, Damian Kołtański 26′, 81′ (k), Antoni Kozubal 87′, Jakub Gil 90′ – Jakub Rybus 48′, Szymon Płocica 73′