arka
fot. Tomasz Lewtak

Motor Lublin po raz szósty z rzędu kończy spotkanie bez kompletu punktów. “Motorowcy” remisują z Arką Gdynia i tym samym oddalają się w walce o utrzymanie.

Gdy po zakończonej pierwszej części sezonu Motor pokonał szczecińską Pogoń, a wcześniej urwał punkty Legii, wydawało się, iż Lubliniacy będą walczyli o środek tabeli. Dobra dyspozycja z końca jesieni w żaden sposób nie przełożyła się na powrót rozgrywek wiosną. Najpierw porażka z Lechem, a potem z Wisłą.

CLJ: GKS BEŁCHATÓW PRZEGRYWA Z LECHEM – TUTAJ WIĘCEJ

Warunki odbiegające od granic normy

Warunki pogodowe już przed pierwszym gwizdkiem nas nie rozpieszczały. “Pierwszy raz zdarzyło nam się grać w takich warunkach, gdzie wiatr w głównej mierze decydował o przebiegu spotkania. Nie chcę się w żaden sposób usprawiedliwiać, ale gospodarze są jednak trochę bardziej przyzwyczajeni, a dla nas była to sytuacja co najmniej niekomfortowa” – mówi Jakub Frydrych, szkoleniowiec Arki.

Już od początku to Arka narzuciła swoje tempo gry. Goście utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod bramką przeciwnika. “Było kilka indywidualnych akcji, choćby Mateusza Stępnia, ale trudno mówić o konkretach. Mieliśmy za mało klarownych sytuacji, by zdobyć bramkę” – dodaje Frydrych.

W drugiej części meczu goście nie zamierzali odpuszczać. Ponownie stabilizacja w środku pola i próba gry indywidualnej. Po jednej z takich okazji mogła paść bramka. Michał Bednarski popędził z futbolówką na bramkę Motoru, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i obrońca w ostatniej chwili zablokował uderzenie. Gospodarze szczęścia szukali w stałych fragmentach gry. “W drugiej połowie Motor grał z wiatrem, piłka często rzucana w nasze pole karne z różnych sektorów boiska. Stworzyli sobie dwie dogodne okazje, ale piłka trafiała w słupek” – mówi trener przyjezdnych.

Arka i kolejny remis “na pokładzie”. Rezultat zadowalający?

“W rundzie wiosennej w dziewięciu meczach dwa udało się wygrać, dwa przegraliśmy, a reszta to remisy. Te stracone bramki w końcówce były naszą bolączką, której udało się pozbyć. Analizowaliśmy te trafienia, głównie wynikały z indywidualnych błędów. Brakowało też trochę koncentracji w końcowej fazie meczu” – mówi Frydrych.

CLJ: ELANA TORUŃ PIERWSZYM SPADKOWICZEM! – WIĘCEJ TUTAJ

Lublinianie, choć od tygodni borykają się z wieloma problemami, ale i zmianami, to byli w stanie postawić trudne warunki. Szkoleniowiec “Śledzi” docenia wywieziony punkt – “Podchodziliśmy do meczu z myślą, że najważniejsze jest tu nie przegrać. Wygrana dałaby nam spory komfort przed końcem rozgrywek, ale porażka oznaczałaby, że ta różnica punktowa mocno by stopniała. Patrząc z perspektywy czasu ten remis można uznać za zadowalający”.

Arka Gdynia celuje w utrzymanie, choć nikt w Gdyni nie ukrywa, że przed sezonem liczono na wyższą pozycję. “W ubiegłych latach byliśmy w czubie, więc walka o utrzymanie jest dla nas sporym rozczarowaniem. Myślę, że spokojnie moglibyśmy zajmować wyższe miejsce, ale ze względu na zewnętrzne problemy wyszło, jak wyszło. Nikt z tego miejsca nie jest zadowolony. Aspiracje i ambicje klubu są wyższe” – dodaje Jakub Frydrych.

Motor znalazł się w potrzasku. Od sześciu spotkań nie zdobył trzech oczek i dziś zajmuje miejsce spadkowe. Do bezpiecznej lokaty brakuje czterech punktów. W następnych tygodniach na podopiecznych Tomasza Złomańczuka czeka Cracovia, Zagłębie Lubin, Jagiellonia Białystok oraz Elana Toruń.

PozycjaKlubMZRPGZGSGDPkt
128224272294370
228181973502355
328155853352350
428136963511245
52812885147444
628134113732543