biała gwiazda, reformie, we Wronkach
zawod-sedzia.pl
Śląsk Wrocław pokonał Lecha Poznań 3:2 na stadionie we Wronkach! Niesamowite emocje miały miejsce w pierwszej połowie, kiedy to “Kolejorz” prowadził już 2:0, a schodził po 45. minutach do szatni przy wyniku 2:3!

Lech Poznań w tym sezonie gra w kratkę, raz wygrywa, a raz przegrywa. Bardzo rzadko przydarzają się remisy tej drużynie, a właściwie to tylko raz miała miejsce taka sytuacja. “Kolejorz” podzielił się punktami z Legią (1:1) kilka tygodni temu. Co ciekawe Śląsk w tym sezonie odniósł również tylko jeden remis, na własnym boisku z Jagiellonią (2:2). Wracając jednak do Lecha, trudno nie zauważyć, że podopieczni Bartosza Bochińskiego mniej punktują na swoim terenie, we Wronkach. Przed starciem ze Śląskiem, Lech na 10 potyczek u siebie wygrał tylko cztery. Z czego trzy zwycięstwa były z drużynami, które znajdują się na samym dole tabeli. Z zespołów spoza strefy spadkowej tylko Wisła Kraków nie wywiozła z Wronek trzech punktów. “Lechici” chcieli to zmienić w sobotnie popołudnie, choć mieli świadomość, że przyjeżdża do nich mocna ekipa Śląska Wrocław, która nieprzypadkowo jest wiceliderem tabeli CLJ.

KOKI HINOKIO NOWYM PIŁKARZEM STOMILU OLSZTYN! KIM JEST TEN 18-LETNI JAPOŃCZYK?

Białczyk rozpoczął “show” we Wronkach!

Lech Poznań wszedł lepiej w to spotkanie. Przez pierwsze 30 minut kontrolowali grę i dochodzili do dogodnych okazji strzeleckich. Aktywność i dobrą postawę “Kolejorza” w pierwszych fragmentach meczu udokumentował Jakub Białczyk. Najpierw w 22. minucie popisał się kapitalnym trafieniem z daleka, a kilka chwil później pewnie egzekwował “jedenastkę” po faulu na Jakubie Karbowniku. Lech po 24. minutach prowadził już 2:0! Mimo to nie dowiózł tej przewagi nawet do końca pierwszej połowy! Śląsk w ostatnich 15. minutach był bardzo skuteczny. Zespół z Wrocławia miał trzy sytuacje bramkowe i wszystkie zamienił na gole. Na listę strzelców wpisali się kolejno: Tomasz Mamis, Patryk Ostrowski i Aleksander Paluszek (rzut karny).

“W pierwszych minutach zagraliśmy zbyt apatycznie i bojaźliwie. Wyglądało to tak, jakbyśmy nie wyszli z autobusu. Lech stwarzał sobie sytuacje i koniec końców z tej przewagi w dwie minuty strzelili nam dwie bramki. Właściwie to po tych dwóch ciosach obudziliśmy się, zaczęliśmy grać, dochodzić do sytuacji. Przede wszystkim byliśmy bardziej aktywni i mobilni” – mówił nam o swoich odczuciach, co do pierwszej połowy, Ryszard Pietraszewski, trener Śląska Wrocław U-18.

Jak ta pierwsza połowa wyglądał z perspektywy Lecha Poznań? W rozmowie z MF swoje spostrzeżenia wymienił II trener “Kolejorza”, Krzysztof Kołodziej: “W pierwszych 30. minutach mieliśmy mecz pod kontrolą i przede wszystkim graliśmy skutecznie. W ostatnich 15. minutach pierwszej połowy Śląsk okazał się bardzo skuteczny, stworzył sobie trzy akcje i każda zakończyła się golem. Przy tym dopisało im trochę szczęścia. Szczególnie bolą te dwie stracone bramki w końcówce. One pokrzyżowały nam szyki, nie ukrywamy tego, gdyż po pierwszej połowie zasłużyliśmy na prowadzenie w tym meczu”.

Skuteczna defensywa

W drugiej połowie Śląsk skupił się na grze w defensywie. Trener Pietraszewski z konieczności w przerwie musiał dokonać dwóch korekt w składzie. Z boiska z urazami zeszli Osiecki i Mamis, a na prawej obronie zagrał nominalny środkowy obrońca Musiał. Lech w drugiej połowie miał dłużej piłkę przy nodze, dochodził do klarownych sytuacji strzeleckich, ale nie był w stanie doprowadzić do remisu. Jakub Białczyk mógł skompletować hat-tricka, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Później Wiktor Pleśnierowicz był bliski zdobycia gola, jednak po strzale głową piłka ostatecznie wylądowała na słupku.

Zagraliśmy dużo lepiej w defensywie i bardzo mądrze. Próbowaliśmy wykorzystywać szybkie kontrataki. Trochę też nam pokrzyżowała nasze plany kontuzja Karola Osieckiego. Przez co musieliśmy poprzestawiać ustawienie zespołu, ale wszyscy zmiennicy spełnili swoje role. Fajnie się wkomponowali w zespół, pokazali charakter” – ocenia drugą połowę, Pietraszewski.

Szkoleniowiec Lecha, Krzysztof Kołodziej również zwrócił uwagę na grę obronną drużyny z Wrocławia, lecz widzi też poprawę gry swojej ekipy w zestawieniu z poprzednimi meczami: “Śląsk mocno postawił na defensywę i była ona skuteczna. Natomiast w przeciwieństwie do naszych dwóch ostatnich meczów (z Legią i Wisłą przyp. red.) kreowaliśmy dogodne sytuacje do strzelenia bramek. Zabrakło też szczęścia, bo był ten słupek i zablokowany strzał, który na pewno zmierzał do siatki. Jednak dochodziliśmy do tych sytuacji, których nie było we wcześniejszych meczach”.

Śląsk pokonał na wyjeździe Lecha 3:2 i umacnia się na drugiej pozycji w tabeli. “Żartuję, że wygraliśmy jak zawsze, spokojnie 3:2″ – podsumował ten mecz opiekun Śląska, odnosząc się również do ostatniego meczu z Pogonią Szczecin, który zakończył się takim samym wynikiem.

Centralna Liga Juniorów (U-18) 2018/2019

PozycjaKlubMZRPGZGSPkt
1302352763174
23019110765458
3301668543554
4301488574950
53014610665448
63014412444146
73013810504744
83013413383743
93011811564741
103013215554941
113012216535738
12309813465435
13308715476631
14308517326529
153061014284328
16303621237215
Trudny terminarz Śląska

Śląsk Wrocław do lidera Korony, traci osiem punktów, ale ekipa z Kielc ma do rozegrania jeszcze jeden mecz zaległy. Teoretycznie jeszcze wszystko może się wydarzyć, aczkolwiek podopieczni Marka Mierzwy mają spory komfort w drodze po mistrzostwo. Śląsk zapewne powalczy o wicemistrzostwo. Na ten moment, nad trzecim Zagłębiem Lubin mają 3 oczka więcej. Jednak Wrocławian czekają trudne mecze. W najbliższej kolejce zagrają u siebie z Wisłą Kraków, która na wiosnę wygrywa mecz za meczem, następnie jadą do Warszawy na starcie z Legią.

“Wychodzimy na kolejny mecz i na nim się skupiamy. Na tabelę możemy spojrzeć na koniec sezonu. Chcemy wygrywać, co pokazują też nasze wyniki. Tylko jeden remis w tym sezonie. Do końca sezonu będziemy walczyć o jak najlepszy rezultat” – kończy Pietraszewski.

Lech w 23. kolejce CLJ zagra z Escolą na wyjeździe i to tam poszuka trzech punktów. Z kolei kolejny mecz we Wronkach rozegrają 18 kwietnia z Górnikiem Zabrze, wtedy będą mogli poprawić swój bilans na własnym boisku. Na razie nie wygląda to dobrze, bo przegrali u siebie już siedem razy! Bilans bramkowy wynosi 21:21, jednak warto zaznaczyć i przypomnieć mecze z outsiderami ligi, które Lech wygrał 7:0 z Ruchem Chorzów i 4:0 z Elaną Toruń.

Nasze boisko przestało być naszym atutem. Jednak do końca sezonu zostało jeszcze kilka meczów na naszym stadionie, liczymy na to, że zaczniemy u siebie punktować – kończy opiekun Lecha.

LECH POZNAŃ – ŚLĄSK WROCŁAW 2:3 (2:3)
BRAMKI: Jakub Białczyk 22′, 24′ (k) – Tomasz Mamis 35′, Patryk Ostrowski 44′, Aleksander Paluszek 45′ (k)

1 KOMENTARZ

Comments are closed.