fot. bbc.com

Niko biegnij! Jacek oddaj piłkę! Nie tak! Mocniej! K… otwórz oczy! Co to ma k… być?! Obudź się!

Dzień w dzień, agresywni rodzice stoją na trybunach i krzyczą na swoje dzieci. Berlińska Federacja Futbolu ma już tego dość i zapowiada walkę przeciwko krewkim dorosłym.

fot.: berliner-fussball.de

Młodzieżowy futbol bez rodziców absolutnie nie może funkcjonować. Rodzice którzy pomagają w klubie, jako wolontariusze, są największym skarbem. Ci rodzice także momentalnie stają się najwierniejszymi fanami na stadionie i dopingują swoje dzieci z całych sił, motywując (?) do wygrywania kolejnych spotkań. Jednak, coraz częściej ten doping przemienia się w agresję przeciwko trenerom, sędziom lub samym graczom. Jeżeli wpiszemy “Spielabbruch” i “Eltern” w google (niem. przerwany mecz i rodzice), to praktycznie, co miesiąc można znaleźć wpis o przerwanych meczach przez bójki lub agresję die Eltern!

Dlatego, od zeszłego miesiąca Berlińska Federacja Futbolu zapowiedziała wideo-kampanie w stylu “No To Racism” przeciwko takim zachowaniom.

 

Jako Młodzieżowy Futbol zdecydowanie wspieramy takie inicjatywy. Co istotne, z tym problemem spotykamy się nie tylko w Niemczech, ale i w całej Polsce. W listopadzie minionego roku w Lidze D2 (11- latki!) w Meczu Rodło-Kwidzyn – Pomezania Malbork agresywny ojciec pobił trenera przeciwnej drużyny!

Klub z Malborka wydał nawet specjalne oświadczenie, w którym zdecydowanie potępił tego typu zachowania oraz  zaapelował do rodziców wszystkich roczników młodzieżowych o “zachowanie zdrowego rozsądku i powstrzymanie się od niepoprawnych zachowań pod wpływem emocji.”

Drodzy Rodzice! Nie dajcie się ponosić emocjom! Nie każdy dzieciak zostanie nowym Lewandowskim! Nie niszczcie dzieciom, tego co najważniejsze w futbolu: frajdy, teamspirit i ducha fairplay.

 

Autor tekstu: @Das Touati