AKS-u
AKS SMS Łódź (Piotr Stępień)

Dopiero w 5. wiosennej kolejce pierwszy komplet punktów zdołał wywalczyć AKS SMS Łódź. Podopieczni Roberta Szwarca pokonali przed własną publicznością Ursus Warszawa 1:0.

Dla ludzi bacznie śledzących CLJ U-17 kiepska postawa AKS-u na początku drugiej części sezonu może stanowić pewną niespodziankę. Wszystko da się jednak wytłumaczyć. Trzeci zespół jesieni już od jakiegoś czasu zmaga się z plagą kontuzji. Jak nietrudno się domyślić, nie ułatwia to pracy trenerowi Szwarcowi.

#PRZEGLĄDCLJ: NAPIĘCIE ROŚNIE! KTO POŻEGNA SIĘ Z GRĄ W CLJ?!

Przywołany pech, nie opuścił łodzian również i tym razem. “Dzień przed meczem 39-stopniowej gorączki dostał Mateusz Sobociński, co zburzyło całą koncepcję” – opowiada Robert Szwarc. Trener AKS-u dodaje, że młodszy brat występującego w ŁKS-ie Jana, miał zostać przydzielony do indywidualnego krycia Jehora Macenki. Ukrainiec, strzelając pięć bramek w czterech pierwszych kolejkach wiosny, wyrósł na lidera stołecznego Ursusa.

Jasne i ciemne strony zwycięstwa

Absencja Sobocińskiego nie przeszkodziła AKS-owi odnieść zwycięstwa. W 33. minucie rzut karny na bramkę zamienił, określony najlepszym zawodnikiem meczu, Krzysztof Toporkiewicz. W późniejszej fazie meczu wynik nie uległ już zmianie. Dla Roberta Szwarca było to jednocześnie powodem do niezadowolenia, jak i pochwał w kierunku swojego zespołu. “Musimy zacząć strzelać więcej bramek. Inaczej czeka nas, tak jak dziś, nerwówka do samego końca” – mówił trener gospodarzy kilka minut po zakończeniu spotkania, podkreślając przy tym, że jego zespół zmarnował wiele dogodnych okazji. “Bardzo dobrze zagrała defensywa. Praktycznie odcięliśmy Ursus od jakichkolwiek sytuacji” – dodaje po chwili Szwarc, zapytany o klucz do czystego konta. Niemniej jednak, w odczuciu opiekuna juniorów młodszych AKS-u, niedzielne zwycięstwo mogło być okazalsze.

Chleb powszedni jednych, wyjątkową sytuacją dla drugich

Zdania na ten temat nie podzielił trener Ursusa Michał Pulkowski. “Był to typowy mecz na remis. Z reguły w takich meczach, gdy ktoś strzeli bramkę, to dowozi prowadzenie do samego końca” – stwierdził. Porażka z AKS-em oznacza, że Traktorki na trzech meczach zakończyły serię zwycięstw. Przyczyny takiego rozstrzygnięcia Pulkowski upatruje w naturalnej murawie, na której przyszło zagrać jego piłkarzom w Łodzi.

“Na pewno spisaliśmy się słabiej, również z tego względu, że graliśmy na naturalnym boisku. Nie chciałbym tylko tym tłumaczyć naszej porażki, ale jeśli przez cały rok trenuje się na sztucznym boisku i rozgrywa się jeden, dwa mecze na naturalnej murawie, to pojawia się problem” – przyznaje opiekun warszawiaków. O ile Ursus ma na co dzień styczność ze sztuczną nawierzchnią, tak w AKS-ie stawiają na naturalne rozwiązania. “My trenujemy na trawie, bo ci chłopcy w przyszłości docelowo mają grać właśnie w takich warunkach” – zdradza Robert Szwarc.

Dwunasty zawodnik na Milionowej

W niedzielę, oprócz boiska, z dorosłym futbolem można było utożsamić zorganizowany doping. “Cały mecz byliśmy dopingowani. Obecność dwunastego zawodnika nie dość, że świetnie wyglądała, to naprawdę nam pomogła” – mówił po meczu Szwarc. Skromny młyn na stadionie przy ulicy Milionowej utworzyli zawodnicy AKS-u z innych roczników. Fenomen kibicowania na poziomie CLJ U-17 wyjaśnia w rozmowie z MF trener gospodarzy: “Nasza akademia to akademia z fajną rodziną atmosferą. Dziewięćdziesiąt procent chłopców mieszka razem w bursie. Wspierają się, przychodzą na swoje mecze. Tak naprawdę każdy zawodnik się zna”.

CLJ U-17 grupa A

PozycjaKlubMZRPGZGSGDPkt
11485128131529
2138143526925
31473426141224
4AKS SMS Łódź145542113820
5Naki Olsztyn144732122-119
6135352621518
7Ursus Warszawa146082626018
8140014856-480

Wygrana z Ursusem nie tylko sprawiła, że niedzielny obiad lepiej smakował zawodnikom, jak i samemu sztabowi, ale, co ważniejsze, pozwoliła AKS-owi przesunąć się na 6. miejsce w tabeli grupy A. O kolejne punkty zespół prowadzony przez Roberta Szwarca powalczy w sobotę przed własną publicznością z Polonią Warszawa. Ursus natomiast w niedzielę ugości u siebie innego beniaminka – Naki Olsztyn.

AKS SMS Łódź – Ursus Warszawa 1:0 (1:0)
BRAMKI: Krzysztof Toporkiewicz 33′ (K)

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo cieszy taka postawa jednak promowanie w każdym artykule tego samego zawodnika jest niesmaczne. Oglądam na necie wszystkie dostępne mecze clj i oczywiście AKS. Mam wrażenie, że chyba nie rozpoznaje go lub trener mówi o kimś innym.

Comments are closed.