Ozga
pixabay.com (flooy)

Jesienią, o tytule mistrzowskim w grupie C, zadecydowała ostatnia kolejka. W bezpośrednim starciu Zagłębia Lubin z Górnikiem Zabrze górą byli ci pierwsi. “Miedziowi” w konsekwencji takiego obrotu spraw przeskoczyli rywali i wygodnie usadowili się na 1. miejscu w tabeli. Na samym początku rundy wiosennej zabrzanie skutecznie zrewanżowali się za bolesną porażkę.

“Chłopcy ambitnie podeszli do tego meczu. Chcieli odegrać się za ten poprzedni mecz i udowodnić, że są w stanie ograć tak dobrą akademię, jaką jest Akademia Zagłębia Lubin” – opowiada w rozmowie z MF trener Górnika Dawid Ozga. Głównym założeniem na sobotnie spotkanie było wysokie podejście do przeciwnika i jak najszybszy odbiór piłki. Przyniosło to oczekiwane efekty. Górnik po dwóch rzutach rożnych i bramkach, w 9. minucie Alana Lubaskiego i 24. Marcela Jaszczyka, wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. “Stałe fragmenty gry były konsekwencją wysokiego pressingu i zmuszeniem przeciwnika do błędu” – dodaje Dawid Ozga, który nie ukrywał zadowolenia z tego, jak jego zespół zaprezentował się w pierwszej połowie meczu.

18-LATEK PRZEDŁUŻYŁ KONTRAKT Z LECHEM! KLIKNIJ I SPRAWDŹ, O KOGO CHODZI!

Drugie 45 minut nieco zmieniło obraz gry. “To był szaleńczy pościg. Mieliśmy przewagę, tworzyliśmy sobie sytuacje. Niestety, nie byliśmy skuteczni, a rywale dobrze bronili się do samego końca” – ocenia Bartosz Kwiatkowski. Trener Zagłębia nie pozostał obojętny na świetną postawę Pawła Krawczyka. To w dużej mierze dzięki skutecznym interwencjom bramkarza Górnik dowiózł korzystny rezultat do końca. Bramka Jakuba Sagnowskiego w doliczonym czasie gry jedynie zmniejszyła rozmiary porażki Zagłębia.

Trener Kwiatkowski, mimo iż jego zespół zszedł z boiska pokonany, bez trudu dostrzegł pozytywne aspekty porażki z Górnikiem: “Jeśli będziemy grać tak, jak zagraliśmy w drugiej połowie, to naprawdę ciężko będzie nas zatrzymać”. Dawid Ozga zwycięstwo ocenił jako pozytywny bodziec. Opiekun zabrzan nie popadł jednak w samozachwyt. Jak sam przyznał, przed nim i jego piłkarzami jeszcze mnóstwo pracy.

Wiosenny powiew świeżości

Choć w minioną sobotę spotkały się teoretycznie te same zespoły, co kilka tygodni temu, to w praktyce, po obu stronach, doszło do kilku zmian. To efekt prowadzonej polityki zarówno przez Akademię Górnika, jak i Akademię Zagłębia. “Pozostawiliśmy sobie za cel przede wszystkim rozwój tych chłopaków. Na tym zależy nam najbardziej” – mówi trener Ozga. Podobne głosy słychać po drugiej stronie barykady. “Dla nas najważniejsze jest dobro zawodników. Nie patrzymy na to, czy wygramy mecz, czy nie wygramy. Jeżeli ktoś się wyróżnia i dla niego gra w U-17 to jest za mało, wtedy szukamy rozwiązania, żeby automatycznie podnosić poprzeczkę. W takiej sytuacji pójście do drużyny wyżej, jeśli chodzi o rozwój indywidualny, to najważniejsza rzecz” – opowiada Bartosz Kwiatkowski.

Górnik i Zagłębie w miniony weekend mierzyły się ze sobą nie tylko w kategorii U-17. W CLJ U-18 również doszło do bezpośredniego pojedynku obu akademii. Górą tym razem było Zagłębie, aczkolwiek nie to jest w tym wszystkim najważniejsze. W wyjściowych składach na ten mecz znaleźli się min. Jan Flak (Górnik) oraz Dawid Hanc (Zagłębie). Jeszcze jesienią ta dwójka decydowała o sile swoich zespołów w rozgrywkach juniorów młodszych. To namacalny dowód na to, że trenerzy Ozga i Kwiatkowski nie rzucają słów na wiatr.

W najbliższą sobotę Górnik i Zagłębie rozegrają mecze w ramach 3. kolejki rundy wiosennej. “Trójkolorowi” zmierzą się w derbach Zabrza z Gwarkiem, natomiast “Miedziowi” podejmą na wyjeździe Stadion Śląski Chorzów.

GÓRNIK ZABRZE 2:1 ZAGŁĘBIE LUBIN (2:0)
BRAMKI: ALAN LUBASKI 9′, MARCEL JASZCZYK 24′ – JAKUB SAGNOWSKI 90+3′