de Ligt
Pro Shots/Joen Leenen

18-letni Matthijs de Ligt jest od kilku dobrych tygodni pod obserwacją największych klubów na Starym Kontynencie. Pasjonujący wyścig po młodego defensora dobiega jednak końca. Wygląda na to, że na dniach poznamy w końcu nowego pracodawcę Holendra. 

Jeden sezon wystarczył, aby de Ligt podbił Eredivisie. 39 meczów w minionych miesiącach w barwach Ajaxu, blisko 3500 minut, do tego trzy bramki i trzy asysty. Urodzony w Leiderdorp piłkarz to materiał na jednego z najlepszych obrońców w historii holenderskiej, a może nawet i światowej piłki. Nie dziwi zatem zainteresowanie takich zespołów jak Barcelona, Bayern, czy choćby Manchester City. Według najnowszych doniesień żaden z wymienionych przed chwilą klubów nie zdołał jednak przekonać do siebie de Ligta.

Jak donoszą włoskie media, na czele z calciomercato.com, Holender Niderlandy zamieni na Półwysep Apeniński. Jego nowym klubem ma być hegemon ligi włoskiej, a więc Juventus. Bianconeri są absolutnie zdeterminowani pozyskać de Ligta. W Turynie chcą go wszyscy: prezes zarządu – Giusepp Marotta, dyrektor sportowy – Fabio Paratici, a także reżyser gry Juve – Massimiliano Allegri. Sam zawodnik miał już podobno uzgodnić warunki kontraktu z potencjalnym pracodawcą. Teraz kluby muszą ustalić między sobą kwotę, jaka wpłynie na konto na Ajaxu. Jeśli uda się dojść do porozumienia, to już za kilka tygodni de Ligt pojawi się na boisku w biało-czarnej koszulce Juventusu.