Cracovii
Andrzej Banaś, Gazeta Krakowska

Obecnie trwający sezon to prawdziwa huśtawka nastrojów dla kibiców Cracovii. “Pasy” przez długi okres okupowały przedostatnie miejsce w tabeli i wiele osób wieściło koniec przygody Michał Probierza pod Wawelem. Ostatnie tygodnie to jednak zupełnie inna historia. Drużyna, która rozgrywa swoje mecze przy ul. Józefa Kałuży awansowała na 10. miejsce w Ekstraklasie. Ponadto, ostatnie działania sztabu szkoleniowego wskazują na to, że w Krakowie myśli się przyszłościowo. 

Skąd takie wnioski? Wraz z początkiem rundy wiosennej do pierwszego zespołu został włączony kwartet graczy, dla których ewentualny debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce będzie pierwszym poważnym kontaktem z dorosłą piłką. Istnieje szansa, że jeszcze w tym sezonie zobaczymy w “18” meczowej zawodnika urodzonego w 2002 roku!

Na zakupy do Warszawy 

Luty, dla większości osób, jest synonimem ostrej zimy, z którą nie mogą uporać się służby żadnego z polskich miast. Natomiast na naszym piłkarskim podwórku jest to niezwykle burzliwy i gorący okres. Wszystko za sprawą okienka transferowego, które nabiera prawdziwych rumieńców.

Cracovia na łowy ruszyła do Warszawy. Włodarze klubu ze stolicy Małopolski zakotwiczyli przy ulicy Konwiktorskiej, gdzie przeciągnęli na swoją stronę dwóch piłkarzy “Czarnych Koszul”. Jeszcze w styczniu do Krakowa zawitał napastnik, Daniel Pik, a w lutym dołączył do niego bramkarz, Filip Majchrowicz. Dla pasjonatów młodzieżowej piłki nie są to zawodnicy anonimowi. Obaj urodzili się w 2000 roku. Pik ma na swoim koncie występy w młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 18, a Majchrowicz w ramach testów trenował z wielkim Anderlechtem Bruksela.

Cracovii
ASInfo, Sport Onet

Cudze chwalicie, swego nie znacie? Nie w Cracovii takie numery

Mimo wzmocnienia zespołu zawodnikami ze stolicy naszego kraju, “Pasy”, nie zapominają o zdolnych juniorach, którzy są do dyspozycji na miejscu. Do kadry pierwszego zespołu, 9 lutego, zostali włączeni zawodnicy, którzy do tej pory koncentrowali się przede wszystkim na grze i treningach w zespole U19.

Pierwszym z nich jest Radosław Kruppa, środkowy obrońca mierzący aż 192 centymetry. 18-latek wzmocnił Cracovię w lipcu 2017 roku, kiedy to opuścił swój dotychczasowy klub, Stadion Śląski Chorzów. Prawdziwą perełkę jest jednak 15-letni (!) Michał Rakoczy. Ofensywny pomocnik uchodzi za największych talent w szeregach Cracovii, co niejednokrotnie już potwierdzał, między innymi w meczach reprezentacji Polski do lat 15. Przed sztabem szkoleniowym, na czele z Michałem Probierzem, bardzo odpowiedzialne zadanie: przygotować Rakoczego na poważne granie.

Centralna Liga Juniorów kuźnią talentów 

Tak jak już wcześniej wspomniałem. Żaden z krakowskich “żółtodziobów” nie miał jeszcze bezpośredniej styczności z Ekstraklasą. Wszyscy jednak, do tej pory, zbierali doświadczenie w CLJ. Nawet Rakoczy ma już na swoim koncie jedno spotkanie, w którym udało mu się wpisać na listę strzelców. Natomiast pozostali, czyli Majchrowicz, Pik oraz Kruppa, w rundzie jesiennej, pojawili się na placu gry w zdecydowanej większości spotkań. Dobra postawa zaowocowała nagrodą w postaci szansy treningów z pierwszą drużyną Cracovii i dalszym doskonaleniem swojego piłkarskiego warsztatu. To pokazuje, że rozgrywki juniorów w naszym kraju stwarzają duże perspektywy, zarówno dla klubów, jak i samych zawodników. Po cichu liczymy, że podobną postawą wykażą się również inne kluby w naszym kraju. Po prostu, to musi w przyszłości zaprocentować!