Bergiera
WKS Śląsk Wrocław S.A/Krystyna Pączkowska

Włodarze i kibice mieleckiej Stali liczyli, że przebojem wedrze się do pierwszego zespołu i hurtowo będzie zdobywał bramki. Jesienią Sebastian Bergier I ligi jednak nie podbił. Drugą próbę podejmie za kilka miesięcy już w nowym otoczeniu i w barwach nowego zespołu. 

Bergier na zaplecze Ekstraklasy trafił w konsekwencji znakomitego sezonu 2017/18 w Śląsku Wrocław. Urodzony w 1999 roku napastnik był najlepszym strzelcem grupy zachodniej CLJ z 21 trafieniami na koncie. Do tego dorzucił ponad 150 minut na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju.

Po wypożyczeniu do Stali, które miało miejscu w lipcu, wszyscy, włącznie z samym zawodnikiem, oczekiwali sporo. Na oczekiwaniach się jednak skończyło. “Pierwszej części sezonu niestety nie mogę zaliczyć do udanych. Nie grałem tyle, ile oczekiwałem, a sama gra nie prezentowała się też zbyt dobrze, jeśli chodzi o liczby” – przyznaje otwarcie Bergier. I trudno dziwić się wychowankowi Śląska, skoro w 15 meczach nie zdobył nawet jednej bramki.

BYŁY ZAWODNIK WARTY NOWYM PIŁKARZEM RAKOWA! KLIKNIJ PO WIĘCEJ INFORMACJI! 

Co gorsza, młody napastnik tylko czterokrotnie zaczynał spotkanie od pierwszej minuty, w czym też sam upatruje jedną z głównych przyczyn słabszej dyspozycji: “Im częściej siadałem na ławkę, tym bardziej wychodziłem z rytmu meczowego. Mimo że w gierkach na treningach zdobywałem dużo bramek, to gdy przychodził mecz, a ja wchodziłem na ostatnie minuty, ciężko było mi coś pokazać. Dużo nad tym ostatnio pracowałem, głównie pod aspektem psychicznym i wiem, że jestem znów gotowy na regularne strzelanie”.

Kierunek północny wschód 

Wraz z zakończeniem rundy 19-latek wrócił do Śląska. W stolicy Dolnego Śląska długo jednak nie zabawił. Nowym tymczasowym pracodawcą Bergiera zostały Wigry Suwałki. Choć jak sam przyznaje z perspektywy czasu, decyzja o przejściu do Stali była błędem, to rozwój pod kątem fizycznym oraz możliwość wyciągnięcia wniosków sprawiają, że do nowego klubu przechodzi nastawiony na strzelanie bramek i zdobywanie kolejnych punktów. “Nie była to moja jedyna opcja, ale myślę, że najlepsza. Wigry jako klub chcą i stawiają na młodzież. Będę mógł skupić się na ciężkiej pracy i pokazać, na co mnie stać” – dodaj utalentowany napastnik. 

Sytuacja Wigier w I-ligowej tabeli nie należy do najłatwiejszych. Biało-Niebiescy okupują 15. miejsce i mają dokładnie tyle samo punktów, co znajdujący się w strefie spadkowej Stomil. Ponadto, zespół z Podlasia w 20 meczach zdobył tylko 22 bramki. “Moim indywidualnym celem jest jak największa ilość rozegranych minut, idąca w parze z jak największą ilością bramek i asyst, ale najważniejsza jest przede wszystkim drużyna – jej spokojne utrzymanie i dobre wyniki” – zapewnia sympatyków Wigier 19-latek.

Wiosną wielu bacznie będzie obserwować poczynania Bergiera na zapleczu Ekstraklasy. Ewentualne niepowodzenia wypożyczonego ze Śląska snajpera może mieć niebagatelny wpływ na dalszy przebieg jego kariery. Niemniej jednak, nastawienie młodego napastnika to dobry omen i nadzieja, że druga część sezonu przyćmi jego kiepski początek.