Ursus, Szulkowski
pixabay.com (markusspiske)

Wiosna w Centralnej Lidze Juniorów U-17 oznacza nowe rozdanie. Wszystkie kluby zaczynają sezon od początku, z zerowym dorobkiem punktowym. Nie inaczej jest w przypadku czwartego już w grupie A klubu z Warszawy – Ursusa. Czy beniaminek zdoła odnaleźć się w nowej rzeczywistości?

Zanim spróbujemy sobie odpowiedzieć, choćby pobieżnie, na to pytanie, cofnijmy się do listopada i grudnia ubiegłego roku. Właśnie wtedy Ursus wywalczył awans do CLJ. Trzeba jednak przyznać, że dwumecz z ŁKS-em od początku aż do samego końca trzymał w napięciu.

Nerwówka z happy endem

Wszystko zaczęło się w Warszawie. Podopieczni trenera Michała Pulkowskiego do przerwy prowadzili pewnie 2:0. Ta zaliczka okazała się niewystarczająca. Po końcowym gwizdku z boiska zeszli pokonani. “Popełniliśmy niewybaczalne błędy w drugiej połowie z ŁKS-em. Prowadziliśmy 2:0 do przerwy, po przerwie mieliśmy sytuacje, aby ten wynik podwyższyć. Nie wykorzystaliśmy ich i na dobrą sprawę stanęliśmy” – opowiada w rozmowie z MF opiekun juniorów młodszych stołecznego klubu.

Mimo to piłkarze Ursusa przed rewanżem nie złożyli broni. 1 grudnia zdobyli Łódź, pokonując ŁKS 2:0. “Chłopcy na pewno pokazali charakter. Nie ukrywam, że na boisku było dość ostro. Choć są to 17-latkowie, to jesteśmy względem nich wymagający” – relacjonuje Michał Pulkowski, który podkreśla, że wywalczony awans to zasługa całej akademii, gdzie na dzień dzisiejszy trenuje około 600 dzieciaków.

Operacja Legia – nowe twarze, stara gwardia i zastrzyk adrenaliny

Baraż to już jednak przeszłość. Teraz na dobry początek przygody z CLJ beniaminek zmierzy się z mistrzem jesieni grupy A – Legią. Jak na to spotkanie zapatruje się trener Pulkowski? “Mam nadzieję i jestem przekonany, że stres, ta adrenalina związana z takimi meczami, przełoży się na jak najlepszą postawę zawodników”.

CLJ: SPRAWDŹ, JAK PIERWSZY MECZ WIOSNY OCENILI TRENERZY ESCOLI I ZAGŁĘBIA!

Zimą Ursus zasiliło kilku nowych piłkarzy. Pulkowski nie zapomina jednak o tych, którzy są w klubie od dawna. Liczy, że tak jak dotychczas, będą wzmacniać swój piłkarski warsztat: “Cieszy mnie to że, z każdym półroczem, kiedy staramy się robić rotację, chłopcy, którzy są z nami od dłuższego czasu, robią postęp”.

Wiara (u)czyni cuda?

“Wierzę w ten zespół. Wierzę, że w każdym kolejnym meczu, począwszy od meczu z Legią, będziemy w stanie powalczyć o zwycięstwo” – mówi otwarcie i bez ogródek trener Pulkowski. Dodaje również, że chciałby, aby jego podopieczni byli zespołem. Jednocześnie obok kolektywu pokłada nadzieję w indywidualnościach, a więc w zawodnikach, którzy mogą przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Ursus nie wydaje się przytłoczony perspektywą rywalizowania w Centralnej Lidze Juniorów. Na ile pewność siebie, którą ciężko nazwać przesadną, jest adekwatna dowiemy się w nadchodzących tygodniach. Odrobinę mądrzejsi będziemy po debrach Warszawy, które dziś (9.03 – przyp. red.) odbędą się przy Łazienkowskiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ