akademia małego piłkarza

Zakładając Akademie naszym celem jest pokazać młodym chłopcom, że bycie piłkarzem nie ogranicza się jedynie do życia boiskowego. Ważnym elementem, a według mnie najważniejszym, jest to jak dany zawodnik zachowuje się w życiu codziennym! – mówi trener Mateusz Kozikowski, założyciel Akademii Małego Piłkarza w Piątnicy. W rozmowie z Młodzieżowym Futbolem opowiada, skąd wziął się pomysł na taką inicjatywę, o licznych ambasadorach akademii, pomaganiu innym przez sport i… aplikacji na telefony, która ma pomóc w komunikacji trenerów z rodzicami. Zapraszamy!

Każdy wie, jak ważne jest teraz szkolenie, nawet już od najmłodszych lat. W Polsce stale przybywa różnych akademii i szkółek, mamy coraz więcej trenerów, jednak wciąż trenowanie dzieci pozostaje domeną pasjonatów, którzy czasami dostają za to marne grosze. Niekiedy pojawiają się wówczas wątpliwości i pytania: czy warto? Mateusz dosyć często spotyka się z takimi uszczypliwościami: Nie raz już słyszałem, że i tak to wszystko nie ma sensu, po co to robisz, jak nie masz z tego pieniędzy? Robisz z siebie głupka, weź się za robotę, ale ja mam to gdzieś… Kocham to, co robię i będę robił to dalej, choć byłbym ostatnim idiotą na ziemi! Jedynym wynagrodzeniem na jakie oczekuje to uśmiech na twarzach moich podopiecznych. I mogę śmiało powiedzieć, że takie wynagrodzenie widzę co trening. A ludzie, którzy gadają, i tak będą gadać…

Sam w piłkę grał tylko na poziomie amatorskim, ale marzy, aby jego podopieczni w przyszłości występowali w wyższych ligach. Jednak trenowanie to nie tylko nauka futbolu – poprzez sport chciałby kształtować osobowość i charakter dzieci, co może im pomóc w odniesieniu sukcesu także w innych dziedzinach życia. Przykład? Przed świętami członkowie Akademii przeprowadzili zbiórkę używanej odzieży i żywności długoterminowej dla Domu Samotnej Matki w Nielawicach. Tam też poznali ciężko chorego Maćka, dla którego później zorganizowali charytatywny turniej: Chciałbym, żeby ludzie w końcu docenili to co robię, ale nie dla siebie, tylko dla tych dzieciaków, które chce odciągnąć od tego co się dzieje w tym czasie? Może nie wychowam nowych Lewandowskich czy Krychowiaków ale chciałbym żeby każdy z nich za kilkanaście, kilkadziesiąt lat pomyślał sobie o mnie i powiedział “To dzięki trenerowi Mateuszowi jestem taki, jaki jestem”.

akademia małego piłkarza
Młodzieżowy Futbol: W jaki sposób i kiedy zrodził się pomysł na Akademię Małego Piłkarza? Co Cię zainspirowało do tego?

Mateusz Kozikowski: Od dłuższego czasu moim marzeniem było założenie Akademii, ale przed jej powstaniem miałem okazję przez pięć miesięcy popracować trochę w Akademii Piłkarskiej Talent Ełk i z tego miejsca chciałbym pozdrowić Mateusza Furmana i Patryka Gondka (może to czytają), którzy zaprosili mnie do siebie. Spędziłem tam fajny okres. Po powrocie do domu w głowie zaświecił się pomysł własnej akademii. Rozpisałem sobie cały plan i ruszyłem z tematem i myślę, że na dzień dzisiejszy fajnie to wszystko wygląda. Pierwszy trening Akademii odbył się w listopadzie ubiegłego roku. Wystąpiliśmy już na kilku turniejach, a na jednym z nich nasz zawodnik dostał nagrodę dla najlepszego bramkarza. Takie rzeczy cieszą mnie najbardziej i motywują do dalszej pracy.

Jakie są wasze główne cele?

Na pewno przekazać dzieciakom jak najwięcej na temat piłki nożnej i to, że bycie piłkarzem to nie taka prosta sprawa, jak się wydaje. Bo przecież czeka ich dużo wyrzeczeń i to chcemy im pokazać od najmłodszych lat.

Jak wygląda struktura waszej Akademii?

Na chwilę obecną w naszej Akademii trenuje około 40 chłopców, którzy są podzieleni na dwie grupy wiekowe: 2008-2009 oraz 2010 i młodsi, a w kadrze szkoleniowej jest dwóch trenerów oraz trener bramkarzy. Z czasem na pewno będziemy starać się rozwijać i prowadzić nabory do starszych roczników ale postanowiliśmy, że na początku skupimy się na tych najmłodszych.

Na co przede wszystkim zwracanie uwagę w szkoleniu?

Głównym celem naszego szkolenia jest stawianie na zabawę. Dzieci powinny poznać, czym jest praca w grupie i co tak naprawdę znaczy drużyna. Poprzez zabawę z piłką uczymy dzieci odpowiedzialności za innego kolegę z drużyny oraz umiejętności zaangażowania
w wykonywaną pracę.

Ambasadorami Waszej Akademii jest kilku młodych zawodników, którzy coraz śmielej poczynają sobie na boiska ekstraklasy. Powiedz, kim oni są i na czym polega ich rola.

Ambasadorami Akademii są młodzi zawodnicy z całej Polski. Myśle, że to fajny pomysł. W ich skład weszli już: Sebastian Szymański, Damian Kądzior, Kacper Polak, Michał Domański, Kacper Piechniak, Przemysław Przysowa, Mateusz Szwed, Adrian Szady, Kamil Szubertowski oraz Marcin Świderski. Niektórzy ambasadorzy mieli okazje już odwiedzić naszą Akademię (dodam, że każdy z nich był pod wrażeniem pracy, jaką wykonujemy, nie tylko podczas treningów). Dzięki tym spotkaniom chcemy pokazać swoim zawodników, że nie od razu można stać się Lewandowskim. Najpierw trzeba przejść drogę od juniora do seniora i brać przykład chociażby z Sebastiana Szymańskiego, który jak każdy widzi robi wielkie postępy w Legii Warszawa.

akademia małego piłkarza
Kacper Polak na treningu
akademia małego piłkarza
Przemysław Przysowa rozmawia z dziećmi.
Gdzie jeszcze planujecie jeszcze szukać wsparcia dla swojej Akademii?

Jeśli chodzi o kwestie piłkarskie to na pewno u zawodników, którzy chcieliby dołączyć do naszego projektu pt. “Ambasadorzy” i chcieliby swoje doświadczenia przekazać naszym podopiecznym. Oczywiście, również u firm, które wspomogą naszą Akademie nie tylko finansowo, lecz także również mentalnie.

Wasza Akademia udowadnia, że poprzez piłkę nożną można nieść pomoc innym. Opowiedz nam o turnieju, który zorganizowaliście w marcu

Zakładając Akademie naszym celem jest pokazać młodym chłopcom, że bycie piłkarzem nie ogranicza się jedynie do życia boiskowego. Ważnym elementem, a według mnie najważniejszym, jest to jak dany zawodnik zachowuje się w życiu codziennym! Organizując turniej charytatywny “Dzieci dla Maćka” pokazaliśmy naszym zawodnikom, że mogą stać się dobrymi ludźmi i pomóc drugiemu człowiekowi przez granie w piłkę. Mam nadzieje, że ten turniej pokazał im mimo młodego wieku co zrobili dzięki temu turniejowi bo zrobili wiele, Pomogli choremu  Maćkowi. Do akcji “Dzieci dla Maćka” szybko włączyli się reprezentanci Polski – Piotr Zieliński wysłał nam swoją koszulkę, a Maciej Rybus został ambasadorem turnieju. Koszulka Maćka również znalazła się podczas licytacji! Bądźcie pewni, że takich turniejów będzie więcej! W zimę na pewno zorganizujemy podobny turniej z udziałem naszych ambasadorów.

Prawdopodobnie jesteście pierwszą Akademią, która ma swoją aplikację na telefon. Możesz powiedzieć o niej coś więcej?

Aplikacja jest już w trakcie realizacji i będzie do ściągnięcia lada dzień. Nasza aplikacja pomoże nam w kontakcie z rodzicami, każdy z nich będzie dostawał powiadomienia
o treningach, turniejach i innych ważnych wydarzeniach. Wiem, wiem mamy XXI wiek i każdy ma Facebooka, ale nie każdy siedzi na nim tak często, jak ja (śmiech).  Jestem pewien, że aplikacja będzie strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o kontakt z rodzicami.

Gdzie widzicie się w przyszłości?

Moim marzeniem jest posiadanie własnej bazy treningowej oraz kilkudziesięciu lokalizacji
w całej Polsce. I mam nadzieję, że tam zobaczymy się w przyszłości oraz to, że Akademia Małego Piłkarza będzie rozpoznawalna w całym kraju i nasi zawodnicy będą przyszłymi zawodnikami klubów od III ligi aż do ekstraklasy a może któryś z nich zostanie nawet reprezentantem Polski. To chciałbym zobaczyć w przyszłości.

W Polsce w ostatnim czasie powstaje wiele piłkarskich szkółek. Dlaczego miałbym wybrać właśnie waszą, gdybym chciał gdzieś zapisać moje dziecko?

Chociażby dlatego, że jako jedyni (wcześniej się z tym nie spotkałem) w Polsce ruszyliśmy
z projektem pt. “Ambasadorzy”. Projekt, który pokazuje naszym zawodnikom, że trzeba ciężko trenować, aby osiągnął sukces. Kolejnym plusem po naszej stronie jest zaplecze treningowe – posiadamy pełnowymiarowe boiska z naturalną oraz sztuczną nawierzchnią, halę sportową, salę fitness, siłownie i to wszystko w jednym miejscu. A po trzecie kochamy to, co robimy i chcemy tym zarażać swoich podopiecznych.

Jakieś porady dla młodych zawodników, którzy będą czytać ten wywiad?

Ciężka i systematyczna praca i jeszcze raz praca! I, co najważniejsze nie patrzcie na innych, róbcie swoje i nie słuchajcie co mówią krytycy! Oni czekają tylko jak hieny, by wytknąć wasz jeden błąd. I pamiętajcie: niemożliwe nie istnieje, a moja Akademia jest na to żywym przykładem.


Rozmawiał: KUBA GODLEWSKI

1 KOMENTARZ

  1. Nie posiadacie żadnego boiska ani hali, sali fitness czy siłowni. Udostępniono to Wam poprzez szkołę czy gminę. Mieć dostęp nie znaczy posiadać.

Comments are closed.