Śląsk Wrocław – Młodzieżowy Futbol http://mlodziezowyfutbol.pl portal informacyjny o piłce młodzieżowej Fri, 16 Aug 2019 10:50:40 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.1.3 http://mlodziezowyfutbol.pl/wp-content/uploads/2018/07/cropped-MFLOGOnew-32x32.png Śląsk Wrocław – Młodzieżowy Futbol http://mlodziezowyfutbol.pl 32 32 Aleksander Paluszek komentuje przenosiny do Górnika http://mlodziezowyfutbol.pl/artykuly/nowinki/aleksander-paluszek-po-transferze-do-gornika/ Fri, 14 Jun 2019 16:06:19 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=20388 Dwa tygodnie temu wraz z zespołem Śląska Wrocław świętował wicemistrzostwo Polski w kategorii juniora starszego. Dziś Aleksander Paluszek jest już zawodnikiem zabrzańskiego Górnika. “Decyzje podjąłem po zakończeniu sezonu” – przyznaje w rozmowie z MF 18-latek.  W sezonie 18/19 Centralnej Ligi Juniorów Paluszek wystąpił w 27 meczach i zdobył 10 bramek. Jego odejście ze Śląska można […]

Artykuł Aleksander Paluszek komentuje przenosiny do Górnika pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Dwa tygodnie temu wraz z zespołem Śląska Wrocław świętował wicemistrzostwo Polski w kategorii juniora starszego. Dziś Aleksander Paluszek jest już zawodnikiem zabrzańskiego Górnika. “Decyzje podjąłem po zakończeniu sezonu” – przyznaje w rozmowie z MF 18-latek. 

W sezonie 18/19 Centralnej Ligi Juniorów Paluszek wystąpił w 27 meczach i zdobył 10 bramek. Jego odejście ze Śląska można bez dwóch zdań rozpatrywać jako niespodzianką wcale niemałego kalibru. Trzeba jednak podkreślić, że nikt we Wrocławiu nie wskazał mu drogi do wyjścia. Reprezentant Polski do lat 18 sam zdecydował, iż nie skorzysta z możliwości przedłużenia kontraktu z WKS-em. Swój wybór argumentował  lepszą perspektywą dalszego rozwoju oraz wiarą w to, co zastał w Zabrzu. “Po wielu rozmowach z członkami zarządu Górnika przekonałem się zarówno do samej polityki klubu, jak i całego projektu. Bardzo podoba mi się to, że stawiają na młodzież, ale też to, że jest to klub z wielką historią i wspaniałymi kibicami” – opowiada Paluszek.

CLJ U-17: SZALONY PÓŁFINAŁ WE WRONKACH! LECH CZY KORONA – KTO ZAGRA O TYTUŁ MISTRZOWSKI?

Podobną narrację da się usłyszeć w wypowiedziach prezesa Górnika Bartosza Sarnowskiego. “Jego przyjście (Aleksandra Paluszka – przyp. red.) dowodzi, że nie zbaczamy z kursu i dalej chcemy pracować z młodymi piłkarzami. Wierzę, że Aleksander systematycznie będzie się rozwijał, a w przyszłości Górnik będzie miał z niego wiele pożytku” – mówi Sarnowski na łamach oficjalnych mediów klubu z Zabrza. 

Górnik czaił się na Paluszka już od jakiegoś czasu. Baczna obserwacja ze strony przedstawicieli śląskiej ekipy również wpłynęła na ostateczną decyzję młodego obrońcy. “Górnik obserwował mnie już dłuższy czas. Był to jeden z czynników, który skłonił mnie do przyjścia właśnie tutaj” – mówi Paluszek. Stoper nie ukrywa, że pojawiły się zapytania ze strony innych klubów, choć sam nie wie, z jakich dokładnie. “Tą kwestią zajmują się moi menagerzy. Ja mam być skoncentrowany tylko na piłce” – deklaruje były już zawodnik Śląska.

Jedynie pieniądze, jakie wpłyną na konta Śląska w związku z transferem Paluszka, to ekwiwalent za wyszkolenie, który Górnik jest zobowiązany zapłacić. Z nowym klubem 18-latek podpisał kontrakt 2+1. Najbliższe miesiące, poczynając od obozu przygotowawczego do nowego sezonu, Paluszek spędzi pod czujnym okiem sztabu pierwszej drużyny Górnika na czele z trenerem Marcinem Broszem. Do kadry meczowej daleka droga, ale sam zawodnik zdaje się gotowy na nowe wyzwania. “Mam nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy będę dostawał jak najwięcej szans, które chcę wykorzystać jak najlepiej” – zakończył gracz “Trójkolorowych”.

Artykuł Aleksander Paluszek komentuje przenosiny do Górnika pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Kamil Domagalski: “Polska odstaje pod względem podejścia do szkolenia” http://mlodziezowyfutbol.pl/featured/kamil-domagalski-polska-odstaje-pod-wzgledem-podejscia-do-szkolenia/ Fri, 26 Apr 2019 17:30:33 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=18785 Turniej FAB Residence Semp&Victoria Cup był okazją nie tylko do bacznej obserwacji młodych adeptów futbolu, ale również do ciekawej rozmowy. W ostatni weekend marca do podwarszawskiego Sulejówka zjechali trenerzy największych akademii w naszym kraju. Czy kluby, w których pracują, mogą śmiało być stawiane na równi z zachodnimi akademiami? Co jest naszą bolączką i co moglibyśmy […]

Artykuł Kamil Domagalski: “Polska odstaje pod względem podejścia do szkolenia” pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Turniej FAB Residence Semp&Victoria Cup był okazją nie tylko do bacznej obserwacji młodych adeptów futbolu, ale również do ciekawej rozmowy. W ostatni weekend marca do podwarszawskiego Sulejówka zjechali trenerzy największych akademii w naszym kraju. Czy kluby, w których pracują, mogą śmiało być stawiane na równi z zachodnimi akademiami? Co jest naszą bolączką i co moglibyśmy poprawić? MF pyta, trener Śląska Wrocław – Kamil Domagalski – odpowiada.

WIELKA “WOJNA” RUCHU CHORZÓW I GÓRNIKA ZABRZE W CLJ U-17!

MF: Macie okazje mierzyć się tutaj z ekstraklasowymi akademiami. Co na tle rywali, takich jak chociażby Cracovia, czy Wisła Płock, wyróżnia Śląsk Wrocław?

Kamil Domagalski: Od dłuższego już czasu wprowadzamy styl gry, którego chcemy się trzymać. Opiera się on na dominacji, posiadaniu piłki, umiejętnościach technicznych oraz graniu wysokim pressingiem. Chcemy, aby nasi zawodnicy potrafili sobie poradzić pod presją przeciwnika, czasu i ograniczonej przestrzeni. Aby to osiągnąć przede wszystkim muszą dobrze operować piłką, umieć zbierać istotne informacje i wybierać dobre rozwiązania. Bardzo ważna jest dla nas praca trenerów przygotowania motorycznego i na ten aspekt kładziemy również duży nacisk. Mamy rozpisany szczegółowy plan pracy dla wszystkich grup wiekowych. Nasza filozofia sprowadza się do indywidualnego rozwoju piłkarzy, ale zawsze w kontekście gry zespołowej.

Nie o wszystkich akademiach w Polsce można tak jednak powiedzieć.

Są w naszym kraju akademie, które mają jeden rocznik mocniejszy, jeden słabszy, a jednego w ogóle nie mają. Moim zdaniem bierze się to nie tyle z wizji klubu, co po prostu jej braku. Zainteresowanie akademią prezesów klubów często bywa naprawdę słabe. Nie będę przytaczał tu nazw, bo nie to jest najważniejsze, ale porównajmy to z zagranicznymi zespołami. Jeżeli chodzi o naszych bezpośrednich sąsiadów, czyli Niemcy, to tak naprawdę każdy klub Bundesligi ma akademię na topowym poziomie. Infrastruktura, wizja szkolenia – te aspekty mają kluby nawet z 2. i 3. Bundesligi. W Polsce nie ma tego u wszystkich, natomiast, jeżeli chodzi o poziom sportowy, nasze akademie, które są profesjonalnie zarządzane, prezentują podobny poziom. Tak, jak wspomniałem, problem jest taki, że tam robią to wszystkie kluby, powiedzmy od 1. do 3. Bundesligi, a u nas są to tylko te klub, które chcą, czyli wąskie grono.

Nie da się zatem ukryć, że odstajemy. Rodzi się pytanie, jak bardzo?

Ci, którzy faktycznie chcą, wcale nie robią tego wielkim kosztami. Naprawdę odstajemy pod względem infrastruktury i to wszystkie kluby. Nawet kluby, mające najlepszą infrastrukturę w Polsce, są z tyłu w porównaniu z przeciętną zachodnioeuropejską piłkę. Często gramy sparingi z Herthą Berlin. Oni mają taką infrastrukturę, jakiej w naszym kraju nie ma nikt i nie wiem, czy będzie miał. A tak naprawdę akademia Herthy nie jest w ścisłym europejskim topie.

Poziom sportowy jest porównywalny, natomiast infrastruktura to dwa różne światy. Coś jeszcze różni nasze, od chociażby niemieckich akademii?

U nas topowe akademie zabierają zawodników z całej Polski, z innych regionów. Wzmacnianie akademii ma doprowadzić do dominacji w reprezentacji Polski. W Niemczech czegoś takiego nie ma. Być może Bayern Monachium, które może sobie na to pozwolić, ale tam w grę wchodzą już ogromne pieniądze. Pomijając jednak kwestię z Bawarczykami, dzięki takiej polityce niemieckie kluby mają większą możliwość wprowadzania młodzieżowców.

W Polsce tego nie ma?

W Niemczech każdy klub skupia młodych zawodników ze swojego regionu i nie ma takiej rotacji. U nas w Polsce jest tak, że mocny klub często wymienia zawodników, ściąga z drugiego końca Polski i tak naprawdę nie daje czasu się rozwinąć pozostałym. Zawodnicy z regionu, w którym nie ma akademii na dobrym poziomie  nie mają po prostu możliwości rozwijania się we właściwych warunkach. Można zauważyć to na przykładach wielu młodych zawodników grających w ekstraklasie, którzy byli szkoleni w małych klubach.  Moim zdaniem ci chłopcy mieli talent, ale ich poziom mógłby być wyższy, gdyby przez dłuższy systematyczny czas pracowali na bardzo wysokim poziomie.

Większość osób, usłyszawszy takie słowa, zacznie zastanawiać się, gdzie szukać winowajców takiego stanu rzeczy.

W Polsce każdy właściciel klubu chciałby mieć szkolenie na bardzo wysokim poziomie i wielu wychowanków w pierwszym zespole, jednak niewielu z nich chce przeznaczać na to odpowiednie fundusze. Najłatwiej jest zrzucić winę na trenerów. Nie zgadzam się z tym. Mamy dobrych trenerów, wiedza tych trenerów jest naprawdę duża, a same dzieci garną się do piłki. Co więcej, na pewno nie są to dzieciaki mniej uzdolnione od tych z zachodu. Nie zgodzę się również z tym, że naszym problemem jest przesiadywanie młodych ludzi, zwłaszcza dzieci, przy komputerach, bo na zachodzie uporanie się z tym jest jeszcze trudniejsze. Prawdziwym problemem jest organizacja i nastawienie prezesów klubów, zwłaszcza tych ekstraklasowych.

Wobec tego, co można zmienić?

Należy zmienić podejście włodarzy klubów do szkolenia młodzieży. Gdyby każdy prezes chciał mieć profesjonalną akademię, to zapewne znalazłby pieniądze na kadrę, lepsze obiekty, skauting itd.

Skupmy się teraz na akademii, w której sam Pan pracuje. Jak to u Was wygląda. Ilu młodych kandydatów na piłkarzy trenuje na obiektach Śląska Wrocław?

Unikamy oceniania akademii przez liczbę zawodników. Dla mnie akademia może mieć 200 zawodników, ale to są zawodnicy o najwyższych umiejętnościach. Nie chcemy być jak komercyjne szkółki, które notabene są bardzo potrzebne. Nas jednak interesuje przede wszystkim jakość. Robimy nabory od rocznika 2013 (U-6) i przyjmujemy tylko tych, którzy spełniają nasze kryteria. Na początku w roczniku mamy sześciu, siedmiu zawodników, a potem zwiększamy tę liczbę, nie mając przy tym ścisłych ram, ilu mamy mieć zawodników. Na początku do drużyny przychodzą chłopcy z Wrocławia, a potem zaczynają do nas przyjeżdżać zawodnicy z miast ościennych. Z racji tego, że Wrocław jest dość dużą aglomeracją, dopływ zawodników jest duży.

Wrocław jest dużą aglomeracją, położoną również blisko granicy z Niemcami i Czechami. Wobec tego jak dużą część zawodników stanowią obcokrajowcy?

Na ten moment trenuje u nas trzech chłopców z Ukrainy. Wynika to jednak z tego, że mieszkają oni w Polsce już dłuższy czas. Z drugiej strony dostajemy zapytania od zawodników z Ukrainy, którzy chcą przyjechać do nas na testy. Na ten moment nie jesteśmy nimi zainteresowani, gdyż jedną z głównych zasad naszej akademii jest regionalność. Chcemy przede wszystkim chłopcom z naszego regionu dawać możliwość rozwoju. Jako akademia chcemy utożsamiać się z Wrocławiem i Dolnym Śląskiem.

Jak zatem wygląda współpraca Śląska z innymi klubami w regionie?

Jeżeli mamy chłopca, który dojrzewa trochę wolniej, ale widzimy w nim potencjał, to przenosimy go do klubu, z którym ściśle współpracujemy. Drużyny te mają podobną filozofię do naszej. Prowadzimy szkolenia, organizujemy wspólne zebrania trenerów. Dzięki temu zawodnicy mogą tam się rozwijać, a my nadal ich obserwujemy.

Wspomniał Pan o sparingach z niemieckimi drużynami. Czy Śląsk ściśle współpracuje z zagranicznymi akademiami?

Współpraca rozpoczęła się w momencie, gdy powstała profesjonalna akademia Śląska, czyli w 2012 roku. Została powołana w ramach spółki klubu grającego w Ekstraklasie. Polega ona głównie na tym, że jeździmy do Niemiec na sparingi w różnych kategoriach wiekowych. Organizujemy wyjazdy dla kilku roczników do Lipska i Berlina, bo tam mamy najbliżej. Oprócz tego, na zasadach koleżeńskich, współpracujemy z drużynami z Czech – Slavią i Spartą Praga. Staramy się organizować mecze dwa razy do roku, raz oni przyjeżdżają do nas, a raz my do nich.

Obecnym dyrektorem jest Tadeusz Pawłowski – legenda klubu. Jak dużo jego obecność znaczy dla akademii?

Ma to dla nas bardzo duże znaczenie. Dyrektor Pawłowski cieszy się ogromną reputacją we Wrocławiu. Posiada doświadczenie we wszystkich sferach szkolenia młodzieży. Ma najwyższe licencje na pracę zarówno w piłce młodzieżowej, jak i seniorskiej – UEFA Youth Elite i UEFA Elite. Pracował przez długi czas w zagranicznych akademiach, był również trenerem pierwszego zespołu, więc wie, jak wprowadzić młodego piłkarza do zawodowego futbolu. Jego wskazówki i rady są dla nas bardzo pomocne. Dyrektor traktuje nas poniekąd jak swoich zawodników. Trenuje nas, jak mamy trenować. Na pewno praca z nim to bardzo duża przyjemność.

Śląsk Wrocław jest klubem miejskim. Czy również akademia może liczyć na wsparcie, także finansowe, ze strony miasta?

Obecnie jest duży nacisk ze strony włodarzy miasta, żeby środki przeznaczane na klub były pożytkowane w odpowiedni sposób. Dlatego też z budżetu miasta idą środki dla pierwszego zespołu, ale część z nich jest przeznaczona stricte na akademię. Patrząc na polskie warunki, są to bardzo duże pieniądze, sięgające kilku milionów złotych. Pozwalają nam one funkcjonować na dobrym poziomie.


Z Kamilem Domagalskim w dniu 30.03.2019 rozmawiali: Michał Grzela i Hubert Koncewicz

Artykuł Kamil Domagalski: “Polska odstaje pod względem podejścia do szkolenia” pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
CLJ: Śląsk znów to zrobił! http://mlodziezowyfutbol.pl/featured/clj-aleksander-paluszek-po-meczu-slask-wisla/ Sat, 13 Apr 2019 12:01:04 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=18885 Mecze z udziałem Śląska Wrocław w Centralnej Lidze Juniorów zwiastują jedno – emocje do samego końca. Nie inaczej było w piątek, gdy do Wrocławia przyjechała niepokonana wiosną Wisła. Krakowianie byli krok od tego, aby kontynuować świetną passę, jednak ostatecznie to Śląsk cieszył się z wygranej. Piłkarze Ryszarda Pietraszewskiego zwyciężyli 2:1 i umocnili się na 2. […]

Artykuł CLJ: Śląsk znów to zrobił! pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Mecze z udziałem Śląska Wrocław w Centralnej Lidze Juniorów zwiastują jedno – emocje do samego końca. Nie inaczej było w piątek, gdy do Wrocławia przyjechała niepokonana wiosną Wisła. Krakowianie byli krok od tego, aby kontynuować świetną passę, jednak ostatecznie to Śląsk cieszył się z wygranej. Piłkarze Ryszarda Pietraszewskiego zwyciężyli 2:1 i umocnili się na 2. miejscu w ligowej tabeli.

Przed meczem nastroje w obu ekipach były przednie. Wisła po sześciu zwycięstwach z rzędu przesunęła się tuż za podium CLJ, natomiast Śląsk – wyjąwszy wpadkę z Motorem Lublin w 20. kolejce – triumfował we wszystkich meczach rozegranych od 27 października. Dziewięć wygranych pozwoliło zespołowi z Wrocławia wygodnie usadowić się na pozycji wicelidera ligi. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego można było śmiało powiedzieć, że mecz Śląska z Wisłą to pojedynek godnych siebie rywali.

IDZIE NOWE! DWÓCH 19-LATKÓW Z ZAGŁĘBIA SOSNOWIEC Z NOWYMI KONTRAKTAMI!

Z podobnego założenia wyszedł środkowy obrońca Śląska Aleksander Paluszek. “Po meczach, w których spotykają się silne zespoły, bo tak można nazwać zarówno nas, jak i Wisłę, można spodziewać się absolutnie wszystkiego” – stwierdził. Rzeczywiście, emocji nie brakowało. W 24. minucie Jakub Jarzębowski został powalony przez bramkarza gości w polu karnym. Do “11” podszedł wspomniany Paluszek i wyprowadził swój zespół na jednobramkowe prowadzenie.

Trening czyni mistrza

Co ciekawe, dla defensora było to już dziewiąte trafienie w tym sezonie CLJ. Duża w tym zasługa rzutów karnych, do których Paluszek jest przydzielony od początku trwającej kampanii. 18-latek tylko raz, w starciu z Legią, nie zamienił “11” na bramkę. W pozostałych sytuacjach spisał się bez zarzutu. Gdzie zatem tkwi klucz do sukcesu? “Czuję się dobrze w tym fragmencie gry. Zawsze zostaję po treningu strzelić 5-10 karnych. Ćwiczę cały czas, żeby nie wyjść z wprawy” – opowiada Paluszek, który podkreśla, że wpisywał się na listę strzelców również w inny sposób – po stałych fragmentach i z akcji.

Specjalność zakładu

Gol Paluszka w pierwszej połowie nie był jedynym tego popołudnia we Wrocławiu. Po przerwie sędzia główny spotkania również wskazał na wapno. Do piłki podszedł Daniel Morys i wyrównał stan meczu. Gdy już wydawało się, że zespoły podzielą się punktami, piłkę w bramce Wisły po składnej i szybkiej akcji umieścił Tomasz Skrzypek. Bramki w samej końcówce, będące specjalnością wrocławskiego zakładu, znów okazały się zabójcze dla przeciwników WKS-u.

“Nigdy nie wiadomo, co spotka Koronę”

Dzięki wczorajszej wygranej Śląsk ma na swoim koncie 46 punktów – osiem mniej niż liderująca Korona, która swój mecz w 23. kolejce rozegra w niedzielę. Mimo sporej straty wrocławianie nie składają broni w walce o mistrzostwo. “Staramy się dawać z siebie wszystko i wygrywać każdy mecz. Trzeba wierzyć do końca, bo nigdy nie wiadomo, co spotka Koronę, z którą mamy przecież jeszcze bezpośredni mecz. Zobaczymy, co z tego wyniknie na koniec sezonu” – mówi Aleksander Paluszek.

PozycjaKlubMZRPGZGSGDPkt
130235276314574
2301911076542258
330166854352454
43014885749850
5301461066541248
630144124441346

Kolejnym rywalem Śląska już w najbliższy czwartek będzie, znajdująca się w kryzysie, warszawska Legia. Wisła natomiast, tego samego dnia, zmierzy się przed własną publicznością z innym stołecznym klubem – Escolą.

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 2:1 (1:0)
BRAMKI: Aleksander Paluszek 24′ (K), Tomasz Skrzypek 90′ – Daniel Morys 64′ (K)

Artykuł CLJ: Śląsk znów to zrobił! pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
CLJ: Niesamowita pierwsza połowa we Wronkach! Śląsk pokonał Lecha. http://mlodziezowyfutbol.pl/clj/we-wronkach-slask-lech/ http://mlodziezowyfutbol.pl/clj/we-wronkach-slask-lech/#comments Mon, 08 Apr 2019 03:25:49 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=18817 Śląsk Wrocław pokonał Lecha Poznań 3:2 na stadionie we Wronkach! Niesamowite emocje miały miejsce w pierwszej połowie, kiedy to “Kolejorz” prowadził już 2:0, a schodził po 45. minutach do szatni przy wyniku 2:3! Lech Poznań w tym sezonie gra w kratkę, raz wygrywa, a raz przegrywa. Bardzo rzadko przydarzają się remisy tej drużynie, a właściwie […]

Artykuł CLJ: Niesamowita pierwsza połowa we Wronkach! Śląsk pokonał Lecha. pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Śląsk Wrocław pokonał Lecha Poznań 3:2 na stadionie we Wronkach! Niesamowite emocje miały miejsce w pierwszej połowie, kiedy to “Kolejorz” prowadził już 2:0, a schodził po 45. minutach do szatni przy wyniku 2:3!

Lech Poznań w tym sezonie gra w kratkę, raz wygrywa, a raz przegrywa. Bardzo rzadko przydarzają się remisy tej drużynie, a właściwie to tylko raz miała miejsce taka sytuacja. “Kolejorz” podzielił się punktami z Legią (1:1) kilka tygodni temu. Co ciekawe Śląsk w tym sezonie odniósł również tylko jeden remis, na własnym boisku z Jagiellonią (2:2). Wracając jednak do Lecha, trudno nie zauważyć, że podopieczni Bartosza Bochińskiego mniej punktują na swoim terenie, we Wronkach. Przed starciem ze Śląskiem, Lech na 10 potyczek u siebie wygrał tylko cztery. Z czego trzy zwycięstwa były z drużynami, które znajdują się na samym dole tabeli. Z zespołów spoza strefy spadkowej tylko Wisła Kraków nie wywiozła z Wronek trzech punktów. “Lechici” chcieli to zmienić w sobotnie popołudnie, choć mieli świadomość, że przyjeżdża do nich mocna ekipa Śląska Wrocław, która nieprzypadkowo jest wiceliderem tabeli CLJ.

KOKI HINOKIO NOWYM PIŁKARZEM STOMILU OLSZTYN! KIM JEST TEN 18-LETNI JAPOŃCZYK?

Białczyk rozpoczął “show” we Wronkach!

Lech Poznań wszedł lepiej w to spotkanie. Przez pierwsze 30 minut kontrolowali grę i dochodzili do dogodnych okazji strzeleckich. Aktywność i dobrą postawę “Kolejorza” w pierwszych fragmentach meczu udokumentował Jakub Białczyk. Najpierw w 22. minucie popisał się kapitalnym trafieniem z daleka, a kilka chwil później pewnie egzekwował “jedenastkę” po faulu na Jakubie Karbowniku. Lech po 24. minutach prowadził już 2:0! Mimo to nie dowiózł tej przewagi nawet do końca pierwszej połowy! Śląsk w ostatnich 15. minutach był bardzo skuteczny. Zespół z Wrocławia miał trzy sytuacje bramkowe i wszystkie zamienił na gole. Na listę strzelców wpisali się kolejno: Tomasz Mamis, Patryk Ostrowski i Aleksander Paluszek (rzut karny).

“W pierwszych minutach zagraliśmy zbyt apatycznie i bojaźliwie. Wyglądało to tak, jakbyśmy nie wyszli z autobusu. Lech stwarzał sobie sytuacje i koniec końców z tej przewagi w dwie minuty strzelili nam dwie bramki. Właściwie to po tych dwóch ciosach obudziliśmy się, zaczęliśmy grać, dochodzić do sytuacji. Przede wszystkim byliśmy bardziej aktywni i mobilni” – mówił nam o swoich odczuciach, co do pierwszej połowy, Ryszard Pietraszewski, trener Śląska Wrocław U-18.

Jak ta pierwsza połowa wyglądał z perspektywy Lecha Poznań? W rozmowie z MF swoje spostrzeżenia wymienił II trener “Kolejorza”, Krzysztof Kołodziej: “W pierwszych 30. minutach mieliśmy mecz pod kontrolą i przede wszystkim graliśmy skutecznie. W ostatnich 15. minutach pierwszej połowy Śląsk okazał się bardzo skuteczny, stworzył sobie trzy akcje i każda zakończyła się golem. Przy tym dopisało im trochę szczęścia. Szczególnie bolą te dwie stracone bramki w końcówce. One pokrzyżowały nam szyki, nie ukrywamy tego, gdyż po pierwszej połowie zasłużyliśmy na prowadzenie w tym meczu”.

Skuteczna defensywa

W drugiej połowie Śląsk skupił się na grze w defensywie. Trener Pietraszewski z konieczności w przerwie musiał dokonać dwóch korekt w składzie. Z boiska z urazami zeszli Osiecki i Mamis, a na prawej obronie zagrał nominalny środkowy obrońca Musiał. Lech w drugiej połowie miał dłużej piłkę przy nodze, dochodził do klarownych sytuacji strzeleckich, ale nie był w stanie doprowadzić do remisu. Jakub Białczyk mógł skompletować hat-tricka, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Później Wiktor Pleśnierowicz był bliski zdobycia gola, jednak po strzale głową piłka ostatecznie wylądowała na słupku.

Zagraliśmy dużo lepiej w defensywie i bardzo mądrze. Próbowaliśmy wykorzystywać szybkie kontrataki. Trochę też nam pokrzyżowała nasze plany kontuzja Karola Osieckiego. Przez co musieliśmy poprzestawiać ustawienie zespołu, ale wszyscy zmiennicy spełnili swoje role. Fajnie się wkomponowali w zespół, pokazali charakter” – ocenia drugą połowę, Pietraszewski.

Szkoleniowiec Lecha, Krzysztof Kołodziej również zwrócił uwagę na grę obronną drużyny z Wrocławia, lecz widzi też poprawę gry swojej ekipy w zestawieniu z poprzednimi meczami: “Śląsk mocno postawił na defensywę i była ona skuteczna. Natomiast w przeciwieństwie do naszych dwóch ostatnich meczów (z Legią i Wisłą przyp. red.) kreowaliśmy dogodne sytuacje do strzelenia bramek. Zabrakło też szczęścia, bo był ten słupek i zablokowany strzał, który na pewno zmierzał do siatki. Jednak dochodziliśmy do tych sytuacji, których nie było we wcześniejszych meczach”.

Śląsk pokonał na wyjeździe Lecha 3:2 i umacnia się na drugiej pozycji w tabeli. “Żartuję, że wygraliśmy jak zawsze, spokojnie 3:2″ – podsumował ten mecz opiekun Śląska, odnosząc się również do ostatniego meczu z Pogonią Szczecin, który zakończył się takim samym wynikiem.

Centralna Liga Juniorów (U-18) 2018/2019

PozycjaKlubMZRPGZGSPkt
1302352763174
23019110765458
3301668543554
4301488574950
53014610665448
63014412444146
73013810504744
83013413383743
93011811564741
103013215554941
113012216535738
12309813465435
13308715476631
14308517326529
153061014284328
16303621237215
Trudny terminarz Śląska

Śląsk Wrocław do lidera Korony, traci osiem punktów, ale ekipa z Kielc ma do rozegrania jeszcze jeden mecz zaległy. Teoretycznie jeszcze wszystko może się wydarzyć, aczkolwiek podopieczni Marka Mierzwy mają spory komfort w drodze po mistrzostwo. Śląsk zapewne powalczy o wicemistrzostwo. Na ten moment, nad trzecim Zagłębiem Lubin mają 3 oczka więcej. Jednak Wrocławian czekają trudne mecze. W najbliższej kolejce zagrają u siebie z Wisłą Kraków, która na wiosnę wygrywa mecz za meczem, następnie jadą do Warszawy na starcie z Legią.

“Wychodzimy na kolejny mecz i na nim się skupiamy. Na tabelę możemy spojrzeć na koniec sezonu. Chcemy wygrywać, co pokazują też nasze wyniki. Tylko jeden remis w tym sezonie. Do końca sezonu będziemy walczyć o jak najlepszy rezultat” – kończy Pietraszewski.

Lech w 23. kolejce CLJ zagra z Escolą na wyjeździe i to tam poszuka trzech punktów. Z kolei kolejny mecz we Wronkach rozegrają 18 kwietnia z Górnikiem Zabrze, wtedy będą mogli poprawić swój bilans na własnym boisku. Na razie nie wygląda to dobrze, bo przegrali u siebie już siedem razy! Bilans bramkowy wynosi 21:21, jednak warto zaznaczyć i przypomnieć mecze z outsiderami ligi, które Lech wygrał 7:0 z Ruchem Chorzów i 4:0 z Elaną Toruń.

Nasze boisko przestało być naszym atutem. Jednak do końca sezonu zostało jeszcze kilka meczów na naszym stadionie, liczymy na to, że zaczniemy u siebie punktować – kończy opiekun Lecha.

LECH POZNAŃ – ŚLĄSK WROCŁAW 2:3 (2:3)
BRAMKI: Jakub Białczyk 22′, 24′ (k) – Tomasz Mamis 35′, Patryk Ostrowski 44′, Aleksander Paluszek 45′ (k)

Artykuł CLJ: Niesamowita pierwsza połowa we Wronkach! Śląsk pokonał Lecha. pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
http://mlodziezowyfutbol.pl/clj/we-wronkach-slask-lech/feed/ 1
CLJ: We Wrocławiu walka o punkty do ostatnich minut! http://mlodziezowyfutbol.pl/clj/walka-o-punkty-we-wroclawiu/ Sat, 30 Mar 2019 19:33:47 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=18585 Pogoń do Wrocławia przyjechała po komplet punktów. Gospodarzów również interesowało wyłącznie zwycięstwo. Przy Oporowskiej Śląsk wyrywa zwycięstwo w ostatniej chwili. Szkoleniowiec Śląska po ostatnim meczu z Motorem wspominał o przygotowaniu fizycznym, które wyglądało blado. Na mecz ze szczecińską ekipą miało być lepiej. Już po pierwszym gwizdku arbitra szybko się o tym przekonaliśmy, albowiem to gospodarze […]

Artykuł CLJ: We Wrocławiu walka o punkty do ostatnich minut! pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Pogoń do Wrocławia przyjechała po komplet punktów. Gospodarzów również interesowało wyłącznie zwycięstwo. Przy Oporowskiej Śląsk wyrywa zwycięstwo w ostatniej chwili.

Szkoleniowiec Śląska po ostatnim meczu z Motorem wspominał o przygotowaniu fizycznym, które wyglądało blado. Na mecz ze szczecińską ekipą miało być lepiej. Już po pierwszym gwizdku arbitra szybko się o tym przekonaliśmy, albowiem to gospodarze z dużym impetem ruszyli na rywala. “Portowcy” potrzebowali chwili, by z defensywy przejść do ofensywy. Udało się po sześciu minutach gry, gdy pierwszy strzał przyjezdnych skutecznie wybronił Bartłomiej Frasik. Niewiele zabrakło, by Pogoń wyszła na prowadzenie.

– Żałujemy trochę tych pierwszych akcji na początku meczu, bo strzelona bramka na wyjeździe z silnym przeciwnikiem na pewno zmieniłaby dalszy obraz gry – mówi Piotr Łęczyński, szkoleniowiec Pogoni U-18.

WISŁA KRAKÓW DOŁĄCZA DO CZOŁÓWKI. CO DZIAŁO SIĘ W ZABIERZOWIE? – TUTAJ!

Z czasem mecz nabierał tempa, a oskrzydlające ataki mieszały się z walką w środku pola. Pogoń próbowała utrzymać rywala na dystans, wykorzystując pressing przed własną szesnastką. Mimo że inicjatywę przejął Śląsk, to gospodarze mieli problemy z przedarciem się przez zasieki przeciwnika.

W 20. minucie ta sztuka udała się Patrykowi Ostrowskiemu, który wybiegł za plecy szczecińskiej obrony po kapitalnym prostopadłym zagraniu Dawida Musiała. Ostrowski do gry wrócił po wielomiesięcznej pauzie spowodowanej kontuzją, by w swoim drugim wiosennym meczu strzelić bramkę.

Metamorfoza w szatni, agresywniej na boisku. Komplet punktów albo nic!

“Portowcy” na drugą część meczu wyszli jeszcze bardziej zmotywowani, by dzisiaj zdobyć trzy oczka. Wielokrotnie swojej szansy szukał Krystian Rybicki, który coraz częściej opuszczał skrzydło, zbiegając do środkowej strefy. Indywidualne rajdy kończyły się fiaskiem i momentalną próbą kontry ze strony “Wojskowych”.

W 50. minucie prowadzenie podwyższył 16-letni Tomasz Mamis i Śląsk mógł grać spokojniej, szukając ataku z kontry – w swoim stylu. Oddanie pola przyjezdnym finalnie dla Wrocławian mogło okazać się zgubne. – To my po przerwie byliśmy zespołem, który dłużej utrzymywał się przy piłce mimo dwubramkowej straty. Zagraliśmy trochę inaczej i wyglądało to dużo lepiej niż w pierwszej połowie – mówi Piotr Łęczyński.

WYCHOWANEK LEGII NOWYM PIŁKARZEM ZAGŁĘBIA SOSNOWIEC!

Rezultat przyszedł w 74. minucie, gdy po rzucie rożnym w polu karnym gospodarzy w zamieszaniu najlepiej odnalazł się Mateusz Stolarczyk. Idąc za ciosem Pogoń raz jeszcze umieściła piłkę w siatce, doprowadzając do remisu tuż przed końcem meczu. W 87. minucie wreszcie do głosu doszedł Rybicki, który technicznym strzałem nie dał szans Frasikowi.

Zespół ze Szczecina zintensyfikował ataki bokiem boiska, aby jeszcze poszukać trzeciej bramki. “Portowców” interesowała wyłącznie pełna pula, więc nie zamierzali uspokajać gry. Wkradające się zmęczenie doprowadziło do trzeciej bramki dla Śląska w doliczonym czasie gry.

– Przy stracie trzeciej bramki zdecydowały błędy indywidualne. Jesteśmy drużyną, która chce grać o pełną pulę. Mimo ciężkiej pracy na boisku, która pozwoliła nam doprowadzić do wyrównania, dążyliśmy do zwycięstwa. Nie chcieliśmy się cofać, wręcz przeciwnie, walczyliśmy o trzy punkty – mówi trener Pogoni świeżo po spotkaniu. Kibice mogą być jednak zadowoleni, że zespół nie odpuścił do samego końca. – Wracamy bez punktów, ale chcieliśmy pokazać, że gramy zawsze o trzy punkty. Błędy indywidualne na takim poziomie zawsze się zdarzają, a na pełną analizę przyjdzie jeszcze czas. Zawodnicy włożyli wiele sił w to spotkanie, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni – dodaje.

Poniedziałek zaczyna się już w weekend?

Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Cyprian Poniedziałek. Schodząc ze skrzydła na prawą nogę, zostawił na wykroku rywala i strzałem tuż przy ziemi wpakował futbolówkę między słupki bramki Odolczyka. – Dobrze przygotowaliśmy się na ten mecz, znaliśmy atuty Śląska. Jedną z tych zalet dziś wykorzystali tuż przed końcem – kontratak. Na nasze nieszczęście było już zbyt późno, by doprowadzić do remisu – mówi Łęczyński.

Mecz mógł się podobać. Oglądaliśmy dużo walki, szybkiej piłki z wymianą ciosów. Nie zabrakło również bramek, czy zwrotów akcji. Jak twierdzi szkoleniowiec – dziś przegranego, ale głodnego zwycięstw – szczecińskiego klubu – spotkały się drużyny, które mają wysokie aspiracje.

– Momentami brakowało gry w piłkę, a więcej było nieczystej walki, ale obie ekipy dążą do tego, by nasi zawodnicy byli na coraz wyższym poziomie piłkarskim. Dzisiaj było dużo walki, czasem agresji, ale oglądaliśmy też wysokie tempo gry. Spotkały się dziś dwa mocne zespoły, wiedzieliśmy, że będzie to dynamiczne i ciężkie spotkanie.

PozycjaKlubMZRPGZGSGDPkt
130235276314574
2301911076542258
330166854352454
43014885749850
5301461066541248
630144124441346

Artykuł CLJ: We Wrocławiu walka o punkty do ostatnich minut! pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
CLJ: Śląskowi potrzebna jest szybka rehabilitacja http://mlodziezowyfutbol.pl/artykuly/nowinki/clj-slaskowi-szybka-rehabilitacja/ Fri, 29 Mar 2019 07:42:08 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=18537 Śląsk zakończył w zeszły weekend passę siedmiu meczów bez porażki z rzędu. Przed podopiecznymi trenera Pietraszewskiego kolejna ciężka przeprawa, w sobotę zagrają z Pogonią Szczecin przy Oporowskiej. Śląskowi potrzebne jest zwycięstwo w najbliższym spotkaniu. Do Wrocławia przyjeżdża silny rywal, jednak to nie deprymuje trenera i zawodników. Przeciwnie, jest to dodatkowa dawka motywacji po ostatnim małym […]

Artykuł CLJ: Śląskowi potrzebna jest szybka rehabilitacja pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Śląsk zakończył w zeszły weekend passę siedmiu meczów bez porażki z rzędu. Przed podopiecznymi trenera Pietraszewskiego kolejna ciężka przeprawa, w sobotę zagrają z Pogonią Szczecin przy Oporowskiej.

Śląskowi potrzebne jest zwycięstwo w najbliższym spotkaniu. Do Wrocławia przyjeżdża silny rywal, jednak to nie deprymuje trenera i zawodników. Przeciwnie, jest to dodatkowa dawka motywacji po ostatnim małym blamażu w Lublinie. Przegrana z Motorem po długiej serii zwycięstw była niespodziewana, jednak zarówno zawodnicy, jak i trener, szukają winy w większości po swojej stronie.

“Zbyt dużo było słabych ogniw w meczu z Motorem, dlatego ten mecz przegraliśmy. Cały zespół był apatyczny, doszukiwałbym się problemu najbardziej w przygotowaniu fizycznym. Nie wiem, co było jeszcze problemem, ale w tygodniu chłopcy już wyglądali lepiej. Także myślę, że już w meczu z Pogonią dyspozycja fizyczna będzie dobra i wrócimy do naszej dobrej gry” – szuka przyczyn porażki trener zespołu z Wrocławia, Ryszard Pietraszewski.

Szkoleniowiec Wrocławian jednocześnie przyznaje, że stabilizacja formy to typowy problem w juniorskim zespole. Wpływ na mentalne rozprężenie podopiecznych mogła mieć seria zwycięstw, po której zawodnicy poczuli się zbyt pewnie, przyjeżdżając na boisko 12. zespołu tabeli. “Zwracałem na to uwagę przed meczem, ale co innego zwracać uwagę, a co innego potem powtórzyć to w meczu. Może też to miało wpływ. Natomiast też nie można odejmować Motorowi, bo zagrał dobre spotkanie i my nie daliśmy z siebie na tyle dużo, żeby móc ten mecz wygrać” – dodaje.

Podobnie o wpadce wypowiada się pomocnik ekipy z Dolnego Śląska, Cyprian Poniedziałek. “To był mecz, w którym przeciwnik nie pozwolił nam narzucić swoich warunków gry. Motor był w tym meczu konkretniejszy od nas i znalazł sposób na naszą grę. Ten mecz po prostu nam nie wyszedł i zrobimy wszystko, żeby udowodnić w kolejnym spotkaniu, że był to wypadek przy pracy” – komentuje niedzielne starcie 17-latek.

Mecz z Pogonią da odpowiedź

Jednak wszyscy we Wrocławiu skupiają się już na następnym przeciwniku. Pogoń po dwóch zwycięstwach z mocnymi rywalami jest w gazie. Skromna wygrana z Legią i pogrom Lecha we Wronkach mogą budzić podziw. W dodatku oba spotkania zostały rozegrane przez “Portowców” na wyjeździe. Szczecinianie grają ofensywną piłkę i lubią narzucić oponentom własny styl gry, charakteryzujący się wysokim pressingiem i częstym rozgrywaniem piłki na połowie przeciwnika.

REPREZENTACJA U-15: MACEDONIA NIEWYGODNYM RYWALEM DLA POLAKÓW

Z poprzedniej konfrontacji obu zespołów zwycięską ręką wyszedł Śląsk. We wrześniu ubiegłego roku po szalonym meczu goście pokonali 5:4 rywali ze Szczecina. Cyprian Poniedziałek przyłożył do tej wygranej sporą cegiełkę w postaci dwóch asyst. Zapytany o nadchodzący mecz, świadomy mocnych stron podopiecznych trenera Łęczyńskiego, równocześnie nie boi się o wynik i o własny zespół.

“W pierwszym meczu udowodniliśmy, że możemy ich pokonać i liczymy na to samo w nadchodzącym spotkaniu. Pogoń słynie z wysokiego pressingu i ofensywnej gry. Są teraz w dobrej formie, dlatego to będzie ciężki mecz. Musimy wyeliminować błędy z zeszłego tygodnia i zagrać bardziej zdecydowanie. Jeśli zachowamy koncentrację przez pełne 90 minut i będziemy realizować swoje założenia na boisku, to nie boję się o końcowy wynik” – mówi autor 4 goli i 3 asyst w tym sezonie CLJ U-18.

Trener Pietraszewski odpowiedzi na słabą dyspozycję podczas poprzedniego weekendu poszuka właśnie w spotkaniu z Pogonią. Ma oczywiście nadzieję na pozytywną reakcję, równocześnie zapewniając, że zespół przed starciem wygląda dobrze i tak też ma się zaprezentować w sobotę. “Przegranej (z Motorem – red.) się nie spodziewałem, natomiast zobaczymy, jak mój zespół zareagował na porażkę w meczu z Pogonią, będziemy mieli odpowiedź”.

Prawa strona punktem zapalnym?

42-letni szkoleniowiec przed spotkaniem 21. kolejki CLJ będzie musiał na nowo obsadzić pozycję prawego obrońcy w zespole. Kontuzji doznał bowiem zastępca nominalnego prawego defensora w ekipie Śląska.

“Michał Łokietek doznał urazu stanu kolanowego. Akurat grał na pozycji prawego obrońcy, chociaż jest środkowym, ale po kontuzji Sebastiana Jasińskiego on tę lukę wypełnił i dobrze się spisywał, a znowu nam wypadł. Będziemy musieli na tę pozycję szykować nowego zawodnika” – tłumaczy.

“Trójkolorowi” mimo ostatniej straty punktów mają powody do zadowolenia po początku rundy wiosennej. Śląsk zajmuje drugą lokatę w tabeli z ośmiopunktową strata do lidera. Zdecydowanej poprawie uległa gra defensywna, a ofensywa zachowała polot z jesieni. Choć, jak podkreśla szkoleniowiec wicelidera CLJ, postawa w obronie lepiej wyglądała już pod koniec poprzedniej rundy.

“W pięciu ostatnich meczach jesieni też wielu bramek nie traciliśmy, już wtedy widoczna była poprawa. Pracowaliśmy ( w przerwie zimowej – red.) nad wszystkimi elementami, nad defensywą też odrobinę. To się trochę zmienia, bo mam różnych zawodników do dyspozycji. Bartosz Boruń i Samiec-Talar trenują już z pierwszym zespołem. Arek Paluszek z drugim, a jednak grają u nas, więc po prostu staramy się doskonalić tę grę z innymi zawodnikami, natomiast nie pracowaliśmy specjalnie nad defensywą. Więcej pracowaliśmy w tamtej rundzie, kiedy te bramki traciliśmy w sposób łatwy i wtedy było dużo pracy” – wyjaśnia Pietraszewski.

Walka do ostatniej kropli potu

Przy tak dużej przewadze Korony walka o mistrzostwo będzie niesamowicie trudna, ale we Wrocławiu broni nie składają. Kielczanie również zgubili w 20. kolejce punkty, zaledwie remisując na niełatwym terenie z Lubinie. Konkurencja rośnie jednak także za plecami. W przypadku porażki z Pogonią Śląsk zostanie wyprzedzony w tabeli przez ekipę ze Szczecina.

“To jest Centralna Liga Juniorów, tu jest wszystko możliwe. Na pewno przez ten jeden mecz nie chcemy sobie odbierać marzeń o mistrzostwie. Chcemy rozpocząć kolejną serie zwycięstw i czekać na rozwój sytuacji. Mamy bardzo dobrą drużynę z wysokim potencjałem i jeśli będziemy to pokazywać na boisku w kolejnych meczach, to uważam, że stać nas na wiele” – kwituje pełny nadziei Cyprian Poniedziałek.

Artykuł CLJ: Śląskowi potrzebna jest szybka rehabilitacja pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
CLJ U-17: Beniaminek drugim sercem wrocławskiej piłki http://mlodziezowyfutbol.pl/artykuly/nowinki/clj-u-17-beniaminek-drugim-sercem-wroclawia/ Thu, 07 Mar 2019 18:18:54 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=17481 FC Wrocław Academy to jeden z wiosennych beniaminków Centralnej Ligi Juniorów U17. Ta stosunkowo młoda szkółka piłkarska osiąga sukcesy w błyskawicznym tempie. We Wrocławiu już nie tylko Śląsk jest wielki! W 2004 roku Maciej Reklewski zaczął realizować pewien projekt. Jego akademia piłkarska powstała w jednym z największych miast w Polsce, przez co jej rozwój stał […]

Artykuł CLJ U-17: Beniaminek drugim sercem wrocławskiej piłki pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
FC Wrocław Academy to jeden z wiosennych beniaminków Centralnej Ligi Juniorów U17. Ta stosunkowo młoda szkółka piłkarska osiąga sukcesy w błyskawicznym tempie. We Wrocławiu już nie tylko Śląsk jest wielki!

W 2004 roku Maciej Reklewski zaczął realizować pewien projekt. Jego akademia piłkarska powstała w jednym z największych miast w Polsce, przez co jej rozwój stał pod dużym znakiem zapytania. 15 lat później możemy śmiało powiedzieć, że podjął on wspaniałą decyzję. Obecnie FC Wrocław Academy rośnie w siłę na każdej płaszczyźnie. Co sprawia, że sukcesy przychodzą im z taką łatwością?

AKS SMS ŁÓDŹ SKUTECZNIE SZKOLI MŁODYCH PIŁKARZY – ZAJRZYJ TUTAJ PO WIĘCEJ!

FCWA jako struktura

Musieli zaczynać od samego początku. Budowali wszystko od zera, a dziś mogą się pochwalić imponującym dorobkiem. Trzykrotny awans do Centralnej Ligi Juniorów (w 3 kategoriach wiekowych) czy liczne zwycięstwa na szczeblu wojewódzkim i ogólnopolskim (Puchar Tymbarku) to jedynie zalążek zgromadzonych sukcesów wrocławian. Patrząc jednak na to, ilu ludzi jest zaangażowanych w procesie rozwoju tej akademii, wszystko staje się prostsze. Poza prezesem klubu, kierownikiem biura i dyrektorem sportowym nie brakuje tzw. trenerów koordynatorów. Taka funkcja jest coraz częściej wprowadzana w największych klubach w Polsce, we wrocławskiej szkółce pracuje 4 takich trenerów. Każdy z nich ma zajmować się określonymi rocznikami lub – w przypadku koordynatora bramkarzy – zawodnikami. I trzeba przyznać, że idzie im “całkiem nieźle”.

FCWA jako beniaminek

20 drużyn młodzieżowych i oddzielny oddział Brochów. Tłum trenerów, ludzi chętnych do pracy i ambitnych dzieciaków. Jak bardzo ambitnych? FC Wrocław Academy w rundzie jesiennej wywalczył awans do Centralnej Ligi Juniorów U17. Ponownie jest to duże osiągnięcie na koncie tak młodej akademii. Podopieczni Huberta Gałczyńskiego zajęli 2. miejsce w dolnośląskiej lidze juniorów młodszych, co pozwoliło im na grę w barażach. Tam w dwumeczu pokonali 5:3 Falubaz Zieloną Górę i po raz trzeci w swojej krótkiej, ale bogatej historii zagrają na najwyższym szczeblu rozgrywek młodzieżowych w kraju. Wcześniej dokonali tego juniorzy starsi (2015 rok), a przed obecnym sezonem do CLJ U-15 weszła drużyna trampkarzy prowadzona przez trenera Wojciecha Gąsiewskiego.

FC Wrocław Academy
Łączy Nas Piłka; tabela dolnośląskiej ligi juniorów młodszych po rundzie jesiennej

FCWA jako nadzieja

Przed juniorami wrocławskiej szkółki stoi nie lada wyzwanie. Trafiają bowiem do wymagającej grupy C, gdzie o swoje cele walczą również takie firmy jak Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin i Ruch Chorzów. Dojdzie również do arcyciekawych derbów ze Śląskiem. Swoją przygodę wrocławianie zaczną jednak 9 marca od wyjazdowego starcia z Górnikiem. “Granatowo-czerwoni” wraz z SKS-em Gwarek Zabrze – drugi beniaminek – będą raczej zadawać ciosy większym zespołom niż je wymieniać, ale z pewnością tanio skóry nie sprzedadzą.

Podopieczni Huberta Gałczyńskiego piszą historię młodej, ambitnej i rosnącej w siłę akademii. Wraz z innymi poważnymi drużynami, może ona wkrótce stać się nadzieją polskiej piłki. Stamtąd w świat wybyli już bowiem: Mateusz Górski (Ajax Amsterdam), Kamil Dankowski, Adrian Łyszczarz, Maciej Matusik, Paweł Kucharczyk (wszyscy WKS Śląsk Wrocław SA.) oraz Paweł Olszewski (Jagiellonia Białystok).

We Wrocławiu pracowali od początku, pracują i będą ciężko pracować. Stworzenie czegoś takiego w tak krótkim czasie zdawałoby się niemożliwe… ale niemożliwe nie istnieje.

Artykuł CLJ U-17: Beniaminek drugim sercem wrocławskiej piłki pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
CLJesień U-17: “Miedziowy” hegemon z Dolnego Śląska http://mlodziezowyfutbol.pl/clj/cljesien-u-17-zaglebie-hegemon-z-dolnego-slaska/ Thu, 28 Feb 2019 19:01:23 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=17238 Niesamowita forma strzelecka i żelazna defensywa to coś, co cechuje Zagłębie Lubin. “Miedziowi” zmierzają po awans do półfinałów w zawrotnym tempie. Czy cokolwiek jest w stanie ich zatrzymać? Najwięcej strzelonych bramek ze wszystkich drużyn Centralnej Ligi Juniorów U17, a także najmniej goli straconych (łącznie z Legią). Ku jesiennemu wyczynowi podopiecznych Bartosza Kwiatkowskiego ręce same składają […]

Artykuł CLJesień U-17: “Miedziowy” hegemon z Dolnego Śląska pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Niesamowita forma strzelecka i żelazna defensywa to coś, co cechuje Zagłębie Lubin. “Miedziowi” zmierzają po awans do półfinałów w zawrotnym tempie. Czy cokolwiek jest w stanie ich zatrzymać?

Najwięcej strzelonych bramek ze wszystkich drużyn Centralnej Ligi Juniorów U17, a także najmniej goli straconych (łącznie z Legią). Ku jesiennemu wyczynowi podopiecznych Bartosza Kwiatkowskiego ręce same składają się do oklasków. Jednak pomimo imponującego bilansu bramkowego piłkarzy Zagłębia, walka o tytuł mistrza jesieni grupy C toczyła się do samego końca. Bo przecież takim firmom jak Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław czy Górnik Zabrze nie wypadało poddać się już przed dotarciem do mety (a właściwie dopiero półmetku). Finalnie to “Miedziowi” skończyli na czele stawki, gromadząc o jeden punkt więcej niż Górnik. Sam układ tabeli tej grupy pod koniec listopada zwiastuje nam emocjonującą wiosnę na południowym zachodzie Polski. Tym bardziej, że Zagłębie absolutnie nie zamierza osiąść na laurach…

WYWIAD Z JACKIEM MAGIERĄ! ZAJRZYJ TUTAJ PO WIĘCEJ

Drużyna liderów

Zabieg, który stosuje sztab szkoleniowy Zagłębia U17 może dziwić, ale jak widać przynosi efekty. Otóż w każdym spotkaniu “Miedziowych” opaskę kapitańską dzierży… inny zawodnik. Pozwala to na jednoczenie i integrowanie całej drużyny. Jej zawodnicy co najmniej przez jeden mecz mogą wcielić się w rolę lidera zespołu, co jeszcze lepiej przygotuje ich do seniorskiego futbolu, gdzie presja oraz odpowiedzialność ciążą na każdym kroku.
Udało się nam porozmawiać z obecnym kapitanem drużyny, Maksymilianem Trepczyńskim, który podsumowuje rundę jesienną w wykonaniu Zagłębia: “Wydaje mi się, że drużyna wykonała kawał dobrej roboty. Oczywiście zdarzyło się kilka wypadków przy pracy, lecz szczerze mówiąc – były one na własne życzenie. Mimo to udało nam się zdobyć pierwsze miejsce w rundzie jesiennej. Jednak to już przeszłość, teraz skupiamy się na rundzie wiosennej, od której tak naprawdę zależy wszystko”.

47 razy

Tyle bramek zdołali wpakować piłkarze trenera Kwiatkowskiego minionej jesieni. Inaczej niż w przypadku Resovii Rzeszów, tutaj dorobek strzelecki rozkłada się w miarę równomiernie na grupę piłkarzy. Najwięcej kast (7) zaliczył Patryk Kusztal, który uchyla nam rąbka tajemnicy zabójczej skuteczności “Miedziowych”: “Na każdej jednostce mamy jakiś motyw strzału do bramki. Oprócz tego w każdy czwartek mamy treningi pozycyjne. Ma to duże znaczenie podczas meczów ligowych”. W Lubinie podchodzą zatem do sprawy śmiertelnie poważnie, co przekłada się na wyniki. Zagłębie ma wiele sportowych argumentów utwierdzających w przekonaniu, że należą do grona faworytów do walki o mistrzostwo Polski CLJ U17.

Udoskonalanie kluczem do sukcesu

Kolektyw ekipy z Lubina to kolejny z atutów tej drużyny. Widać to zarówno na boisku, jak i poza nim. W składzie Zagłębia nie brakuje kluczowych postaci, jakimi są… defensorzy. W głównej mierze to dzięki ich świetnej dyspozycji młodzi piłkarze z Dolnego Śląska jesienią stracili jedynie 8 bramek! “Mamy bardzo dobrze obsadzoną obronę, co pokazuje mała ilość straconych bramek. Pomocnicy funkcjonują równie dobrze, lecz czasami nie wykorzystujemy wielu dogodnych sytuacji w meczu” – podkreśla Trepczyński. Patrząc na rezultaty spotkań “Miedziowych”, ciężko uwierzyć w słowa obecnego kapitana drużyny. 6:0 z Odrą Opole i Chrobrym Głogów czy 7:0 przeciwko Stilonowi z Gorzowa Wielkopolskiego zdecydowanie przeczą tej teorii. Jednak w momencie gdy popatrzymy na spotkania z groźniejszymi rywalami, to słowa Trepczyńskiego zaczynają nabierać sensu. Liderzy grupy C nieznacznie ulegali Górnikowi czy Ruchowi, a w drugim meczu przeciwko Odrze nie umieli przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, padł wówczas bezbramkowy remis. Nieskuteczność to nieodłączny element futbolu (szczególnie juniorskiego), ale mimo wszystko o “Miedziowych” byłbym spokojny. Wielokrotnie pokazywali pazur i zrobią to jeszcze nie raz również wiosną.

zagłębie
twitter.com; zdj. z meczu Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin

Bez treningów ani rusz!

Podobnie jak zdecydowana większość drużyn, piłkarze Bartosza Kwiatkowskiego rozpoczęli już okres przygotowawczy. Poza treningami specjalistycznymi aż roi się od sparingów, które mocno hartują drużynę przed decydującą fazą Centralnej Ligi Juniorów. Kapitan Zagłębia ujawnia ambicje panujące w Lubinie: “Przygotowania do sezonu idą pełną parą. Drużyna jest zdeterminowana, aby sięgnąć po półfinał, a także finał CLJ U17. Jeżeli chodzi o sparingi to mieliśmy ich dosyć sporo… Zremisowaliśmy z HSV Hamburg 1:1 po lepszej grze z naszej strony. Reszta sparingów zakończyła się wysokimi wygranymi. To podkreśla naszą pracę włożoną w okres przygotowawczy. Trenerzy nastawiają nas technicznie, taktycznie i mentalnie do przyszłej rundy”.

Zażarta batalia o awans

Wiosna w grupie C zapowiada się zatem pasjonująco. Z CLJ pożegnały się Stilon Gorzów Wlkp. i Chrobry Głogów. W roli beniaminków wystąpią rosnąca w siłę FC Wrocław Academy oraz SKS Gwarek Zabrze – były klub m. in. Łukasza Piszczka. Przed nami nowe rozdanie i nowe nadzieje, jednak creme de la creme to walka 4 pretendentów do awansu do półfinałów. Z Ruchem, Górnikiem i Zagłębiem powalczy zapewne Śląsk Wrocław. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym zestawieniu “grubą rybą” będą “Miedziowi”. Ich awans będzie potwierdzeniem świetnej pracy wykonywanej w Akademii Piłkarskiej Zagłębia, a jego brak niemałą niespodzianką…

Artykuł CLJesień U-17: “Miedziowy” hegemon z Dolnego Śląska pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Młody obrońca Śląska wypożyczony do II ligi! http://mlodziezowyfutbol.pl/featured/lukasz-wiech-zagra-w-ii-lidze/ Fri, 15 Feb 2019 07:47:58 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=17040 Łukasz Wiech wiosną będzie rywalizował o miejsce w składzie chorzowskiego Ruchu. Gra w II lidze ma umożliwić wychowankowi BKS Lublin odbudowę piłkarskiej pozycji. 21-letni środkowy defensor w zeszłym sezonie był wypożyczony do I-ligowego Górnika Łęczna. Wiech nie zdołał co prawda uchronić “Zielono-Czarnych” od spadku, ale na zapleczu Ekstraklasy rozegrał 19 spotkań. Niestety, rozwój piłkarza Śląska storpedowała poważna kontuzja. W […]

Artykuł Młody obrońca Śląska wypożyczony do II ligi! pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Łukasz Wiech wiosną będzie rywalizował o miejsce w składzie chorzowskiego Ruchu. Gra w II lidze ma umożliwić wychowankowi BKS Lublin odbudowę piłkarskiej pozycji.

21-letni środkowy defensor w zeszłym sezonie był wypożyczony do I-ligowego Górnika Łęczna. Wiech nie zdołał co prawda uchronić “Zielono-Czarnych” od spadku, ale na zapleczu Ekstraklasy rozegrał 19 spotkań. Niestety, rozwój piłkarza Śląska storpedowała poważna kontuzja.

W zremisowanym 1:1 spotkaniu 31. kolejki z Miedzią Legnica Wiech uszkodził lewą łękotkę. Po badaniach okazało się, że potrzebna będzie operacja, której konsekwencją była długa i żmudna rehabilitacja. Koniec końców, rozbrat z piłką zawodnika Śląska trwał ponad sześć miesięcy.

Po powrocie do pełni zdrowia stało się jasne, że Wiech będzie musiał udowodnić swoją wartość na kolejnym wypożyczeniu. 21-latek wciąż czeka na debiut w Ekstraklasie, a regularna gra w barwach Ruchu może go znacząco do tego przybliżyć. “Obecnie muszę odbudować się piłkarsko. Myślę, że poziom drugiej ligi jest mocny i to fajne miejsce, żeby wrócić do poważnego grania” – komentuje w rozmowie z MF sam zawodnik.

CLJ U-17: JESIEŃ USŁANA WYZWANIAMI! CZY AKS SMS ŁÓDŹ SPROSTAŁ TRUDNEJ SYTUACJI?!

Jak zdradził Wiech, Ruch nie był jedyną drużyną, która widziała go w swoich szeregach. 21-latek jest jednak przekonany, że dokonał dobrego wyboru. “Ruch to klub ze wspaniałą historią. Świetni kibice, niesamowita atmosfera” – dodaje.

Wiech staje przed wielką szansą, aby wrócić na radary sztabu szkoleniowego pierwszego zespołu Śląska. Podstawowym warunkiem jest regularna gra, o którą młody defensor będzie musiał powalczyć na treningach, czego wydaje się w pełni świadomy. “Oczywiście liczę na to, że będę występował, jak najwięcej. Wiem jednak, że chłopaki, którzy są w klubie od jakiegoś czasu łatwo miejsca nie oddadzą” – komentuje Wiech.

Drużyna Ruchu przebywa obecnie na zgrupowaniu w Uniejowie. W sobotę o godzinie 11:00 “Niebiescy” rozegrają sparing z Pelikanem Łowicz. Rundę wiosenną piłkarze Marka Wleciałowskiego oficjalnie rozpoczną 2 marca wyjazdowym meczem z GKS-em Bełchatów.

Artykuł Młody obrońca Śląska wypożyczony do II ligi! pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Kolejne wypożyczenie Mateusza Hołowni http://mlodziezowyfutbol.pl/featured/holownia-znow-wypozyczony/ Fri, 08 Feb 2019 13:49:04 +0000 http://mlodziezowyfutbol.pl/?p=16911 Mateusz Hołownia został wypożyczony na półtora roku do Śląska Wrocław. W nowej drużynie będzie grał z “20” na plecach. 20-letni obrońca do klubu ze stolicy trafił 7 lat temu z AP Biała Podlaska 54. Przez kilka lat szkolił się w juniorskich zespołach “Wojskowych”, aż w zeszłym sezonie został wypożyczony do pierwszoligowego Ruchu Chorzów. W barwach […]

Artykuł Kolejne wypożyczenie Mateusza Hołowni pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>
Mateusz Hołownia został wypożyczony na półtora roku do Śląska Wrocław. W nowej drużynie będzie grał z “20” na plecach.

20-letni obrońca do klubu ze stolicy trafił 7 lat temu z AP Biała Podlaska 54. Przez kilka lat szkolił się w juniorskich zespołach “Wojskowych”, aż w zeszłym sezonie został wypożyczony do pierwszoligowego Ruchu Chorzów. W barwach “Niebieskich” Hołownia spisywał się bardzo dobrze, będąc podstawowym obrońcą drużyny, ale nie udało mu się uratować jej przed spadkiem. W całym sezonie zagrał w 29 spotkaniach, w których trzy razy odnalazł drogę do bramki rywala.

Po wypożyczeniu wrócił do Warszawy, ale musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. Co prawda, zadebiutował w Ekstraklasie, ale po trzech występach stracił miejsce w składzie. Próbował zbierać minuty w rezerwach Legii, ale tam zagrał zaledwie czterokrotnie.

Na wypożyczenie piłkarza skusił się zespół Śląska Wrocław. Mateusz, który występuje głównie na pozycji lewego obrońcy może z miejsca wskoczyć do wyjściowej jedenastki. Wszystko przez problemy drużyny Vitezslava Lavicki. Djordje Cotra jest zawieszony, Augosto kontuzjowany, a Mateusz Cholewiak i Mariusz Pawelec nie zapewniają odpowiedniej jakości.

Śląsk Wrocław swoje pierwsze spotkanie po przerwie w Ekstraklasie rozegra 9 lutego, o godz. 15:30. Do Wrocławia przyjedzie czerwona latarnia ligi, drużyna Zagłębia Sosnowiec.

Artykuł Kolejne wypożyczenie Mateusza Hołowni pochodzi z serwisu Młodzieżowy Futbol.

]]>