Michał Probierz w Cafe Futbol w ostrych słowach mówił o szkoleniu w Polsce, stanie polskiej piłki oraz różnicami między nami, a naszymi zachodnimi sąsiadami.
Michał Probierz – “Ostatni czwartek był bardzo smutny dla polskiej piłki. Moja diagnoza to jest to, co mówię od 20 lat. Jest to niezmienne. Odbierano mnie bardzo często za debila, który upomina się o to, co powinno być. Jak wróciłem z Niemiec i prowadziłem grupy młodzieżowe, to już wtedy widziałem, jaka jest różnica i co nas może spotkać. Co roku wyjeżdżają najlepsi zawodnicy, i to nie zawodnicy mający 28 czy 29 lat, ale utalentowani, młodzi. Każdy klub, który przyjeżdża z zagranicy, kupuje kiedykolwiek chce jak chce każdego zawodnika. Liga z roku na rok jest coraz słabsza, to jest najbardziej istotne. Nie da się szkolić, jak w grupach młodzieżowych nie mamy po trzech trenerów. Upominam się od 10 lat, żeby pokazać wszystkie bazy klubów Ekstraklasy. Uważam, że 20 lat temu niektóre kluby miały lepsze bazy niż teraz. W niektórych miastach były boiska, a teraz są bloki”.
“Nam się wydaje, że jesteśmy pępkiem świata. Wielu ludziom, którzy tak oceniają polską piłkę, proponuję, by pojechali i zobaczyli, jak to funkcjonuje profesjonalnie w tych klubach. My się śmiejemy z tych Azerbejdżanu, z tych wszystkich Kazachstanów, a tam pościągano wielu zawodników. Gdy Kuba Rzeźniczak wyjeżdżał do Karabachu, to pół Polski się śmiało, gdzie on wyjeżdża. A jego klub gra regularnie, czy w Lidze Mistrzów, czy w Lidze Europy. Zadam pytanie: kiedy byliśmy po raz ostatni w ćwierćfinale pucharu? Kiedy mogło grać tylko po trzech obcokrajowców w jednym klubie. Polskie zespoły były w miarę silne, rywalizowaliśmy jak równy z równym. Teraz, jak każdy może kupić 15 najlepszych zawodników, to nie mamy najmniejszych szans.